Bye-bye Arabowie !!! - wyrykują po pijaku Murzyni-chrześcijanie w klubie hip-hopowym nad Białym Nilem w Dżubie, wymachując nowymi 6-kolorowymi flagami sudańskiego Południa. Rozpoczęte dziś referendum przesądzi o oderwaniu Południa od islamskiej Północy.
Referendum potrwa z tydzień - chorągiewki już mają, a narodowy hymn wymyślą na podstawie konkursu międzynarodowego... Stolica Dżuba to slumsowa wiocha z lotniskiem, ale rozbuduje się piorunem - wieść gminna niesie, że Południowy Sudan ma ropy od metra.
Humanitarny lider Północy Omar al-Baszir - ścigany gorliwie za ludobójstwo w Darfurze przez Trybunał w Hadze - przypuszczalnie dostanie swoją dolę przy podziale petrodolców. Dlatego zgodził się na referendum, w zamian za co odpuszczą mu też rzezie z Darfuru.
Wbrew kanapowym analitykom - gra w Sudanie idzie o coś więcej. W globalnej konfrontacji z islamem osłabienie reżimu w Chartumie to sukces, umożliwiający też np. przykręcanie kurka na Nilu, toczącym swe wody dostojnie poprzez ostępy... arabskiej Afryki.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)