Wg mnie najlepsza ze wszystkich dieta śródziemnomorska (oliwki, woda, ziarenka i rybki) nie rozwija zbytnio zdolności kognitywnych. Mimo to, aktywnym umysłom ze wschodniej części tego akwenu udało się chwilowo załatwić parę sprawunków w Iranie i w Sudanie.
Zasłużony szef Mossadu Meir Dagan powiedział odchodząc z posady, że „wskutek różnych działań Iran nie będzie miał atomówki przed rokiem 2015”. Przypuszczalnie miał na myśli robala „Stuxnet” w irańskich kompach, rozwalenie piątki czołowych atomistów etc.
Drugim sukcesem w globalnej konfrontacji z islamizmem jest spodziewane oderwanie sudańskiego, chrześcijańskiego Południa od koranicznej Północy. Referendum potrwa jeszcze do końca tygodnia, ale wiadomo, że większość optuje za „Bye-bye, Chartum”.
Sprawy zaszły już tak daleko, że dr Francis Nazario, przedstawiciel Południowego Sudanu przy UE - powiedział dziś rano, iż jego kraj nawiąże stosunki dyplomatyczne z Izraelem. A ja głupi nie wierzyłem pogłoskom, że w Tel Awiwie od dawna jest „ambasada Dżuby”.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)