Wrodzony filosemityzm europejski..., faworyzowany przeze mnie żarliwie, też powtarza się jako farsa. Znany watykanista Vittorio Messori - najwybitniejszy współczesny pisarz i dziennikarz katolicki - oznajmił, że winę za ostatni atak samobójczy na kościół koptyjski w Aleksandrii* ponoszą... syjoniści.
"Główną przyczyną załamania się wielowiekowego współistnienia chrześcijan i muzułmanów na Bliskim Wschodzie było wdarcie się syjonizmu, który ustanowił sobie stolicę w Jerozolimie, świętym mieście dla wyznawców proroka, prawie jak Mekka” - wyjaśnił na łamach „Corriere della Sera”.
Messori, autor m. in. wywiadów z JPII i kardynałem Ratzingerem wspomina gdzieś, że jest „owocem wojskowej przepustki ojca”. Przełomem w jego życiu okazała się w 1964. „kradzież Vespy i przypadkowe zachłyśnięcie się kieszonkową Ewangelią” - dziełem wybitnie filosemickim.
Nic dziwnego, że wg Messoriego - „Inkwizycja była odpowiednikiem ministerstwa zdrowia; czuwała, aby pożywienie dla duszy nie było skażone. Ludzie chcieli Inkwizycji (…), tak jak my dziś domagamy się publicznej opieki zdrowotnej. Prowadzone przez nią procesy miały walor leczniczy”.
@
* 21 zabitych, blisko setka rannych.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)