Liczba ludności świata przekroczyła dziś wreszcie... 7 miliardów, na co jedynym ratunkiem będzie genetyczne modyfikowanie żywności. Rzecz jasna, sprzeciwiają się temu ekologiści z UE, z wypasionym księciem Karolem, używający terminu „Żywność Frankensteina”.
Nie brak też absurdów w dalekiej Japonii, uwielbiającej wszystko co made in USA. Największą siecią knajpową są tam McDonald'sy, które wymyśliły teraz specjalnie dla lokalsów cztery zmodyfikowane rodzaje hamburgerów. Jeden z nich nazywa się... „Manhattan”.
Tak nazywał się nie tylko słynny filmik Woody Allena, mającego licznych „apasionado” w Japonii, lecz także programik od Hiroszimy i Nagasaki*. Japończykom nadwaga nie grozi (20%) - chudsi są tylko Chińczycy i fakirzy) - u Anglosasów wskaźnik wynosi 60%.
Wypasionym absurdem jest też stwierdzenie Szewacha Weissa** w związku z odkryciem ropy i gazu w Izraelu: „Mamy szanse (...) na powrót do wartości lewicowych, jakie były ważne w naszym kraju w latach 50.”W czym imieniu macie szanse, Panie Profesorze?
@
*Coraz częściej dyskutowany jest argument, że „A” oszczędził też życie milionów Japończyków, którzy zginęliby w razie inwazji USA.
**Rzepa


Komentarze
Pokaż komentarze (79)