Upalne lato i jesień 1920 roku Józef Lejtes, artylerzysta-ochotnik 16 pułku konnej artylerii spędził w podwarszawskiej Jabłonnie. Było to związane z zapomnianym epizodem wojny polsko-sowieckiej, kiedy to utworzono tam tzw. obóz izolacyjny dla tysięcy polskich żołnierzy-Żydów.
Józef Lejtes - pionier polskiego kina, najwybitniejszy filmowiec w międzywojniu - poznał dyskretne uroki filosemityzmu jeszcze w warszawskim gimnazjum. Na polecenie dyrekcji wywalali go z lekcji religii, co potem opisał, jako „pierwszą oficjalną separację od reszty kolegów”.
Lejtes był współautorem najbardziej kasowego filmu w historii IIRP pt. „Pod twoją obronę” (1933 r.)* - melodramat o lotnikach, szpionach i Jasnej Górze. Na żądanie KK wywalonoz czołówki jego nazwisko, gdyż żydowskie pochodzenie nie mieściło się w kanonie.
Większość rodziny Lejnesa zginęła w niemieckich obozach; młodszy brat został wydany Niemcom przez dozorcę domu w Warszawie i zastrzelony na miejscu. Lejtesowi udało sie dotrzeć do Palestyny**, gdzie wstąpił do polskiej Brygady Strzelców Karpackich.
Wg Jerzego Toeplitza „Lejtes rósł z filmu na film, ale wojna przerwała ten proces krystalizacji artystycznej. Na emigracji nie udało się realizatorowi „Dziewcząt z Nowolipek” i „Granicy” stworzyć niczego, co dorastałoby do poziomu jego przedwojennych polskich osiągnięć".
Józef Lejtes nakręcił m.in. w Stanach 336. odcinek serialu westernowego „Bonanza” pt. „The Silence at Stillwater” (1969 r.). Pewnie to siła sugestii - ale niektóre niuanse kojarzą mi się tam cholernie z manieryzmami polskiego kina międzywojennego.
http://il.youtube.com/watch?v=AXb92_fCymo
@
*Zachowała się tylko francuska wersja językowa.
** W 1948 wrócił na chwilę na BW, żeby nakrecic 45-minutowy dokument o izraelskiej wojnie wyzwoleńczej pt. „Ein Brera” (nie ma wyboru).



Komentarze
Pokaż komentarze (56)