Na BW najważniejsze rokowania toczą się niemal wyłącznie tajnymi kanałami ("back chanel"), a szyfry kodowe do tej miąchaniny są całkowicie niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz. Jedynym sygnałem czytelnym czasem dla niektórych jest tzw. ogólna atmosfera.
Zasadę tę potwierdziła obecnie dżihadowska sieć al-Dżazira, ujawniając treść zakulisowych rokowań sprzed paru lat, kiedy to ekipa Abu-Mazena* z Ramallah zrezygnowała z roszczeń do prawie całej wsch. Jerozolimy. Akta te publikuje też lewacki The Guardian.
Rokowania miały być prowadzone głównie w 2007, gdy „ogólna atmosfera” faktycznie sugerowała, że coś się dzieje... Wg mnie rząd Olmerta nie poszedł na ten krok, gdyż w lipcu tegoż roku Hamas opanował Strefę Gazy - połowa Palestyńczyków odrzuciłaby układ.
Za wyciekiem, mającym skompromitować, a może i obalić władze w Ramallah, stoi ktoś, kto chce storpedować szanse pokoju. Nie chodzi już nawet w tym wypadku o kolejny, kabaretowy z natury, dowód symbiozy islamsko-lewackiej (al-Dżazira - The Guardian).
Przypomnę słowa cytowanego tu ostatnio Tony Blaira: czego nie dotknąć na Bliskim Wschodzie, wszędzie czai się Iran.
@
* Powszechnie używany kryptonim Mahmuda Abbasa.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)