Cahal* zwrócił się dziś do znudzonych cywilów..., by nie ładowali do internetu zdjęć i filmików pokazujących, gdzie i kiedy eksplodują rakiety wystrzeliwane ze Strefy Gazy. Dane te mogą umożliwić „bojownikom” palestyńskim dokładniejsze namierzanie celów, co zwiększyłoby straty wśród syjonistów.
Wojsko zwróciło się też do popularnych portali syjonistycznych, aby przestały zachęcać internautów do tego rodzaju relaksowych rozrywek. Dodatkowe niebezpieczeństwo polega na tym, że pociski „Grad” dosyć często nie są odpalane pojedynczo, zaś następne rakiety spadaja chwilę potem tuż obok.
Ma to oczywiście na celu dopieszczenie ekipy ratunkowych i gromadzących się w pobliżu miejsca wybuchu ciekawskich. Innym mega hitem... na portalach izraelskich są teraz relacje zdjęciowe/filmikowe, pokazujące, w jaki sposób kultowe już baterie „Żelazna kopuła” zestrzeliwują w locie rakiety „Grad”.
Niestety wojsko ma na razie tylko dwa takie systemy antyrakietowe - unikalne w skali światowej i sprawdzające się całkiem nieźle w warunkach bojowych. Ich produkcja jest chwilowo cholernie kosztowna. Następna bateria będzie gotowa za miesiac, a trzy kolejne zostaną przekazane wojsku w 2012.
„Żelazna kopuła” budzi pozytywne emocje w kilku armiach zaprzyjaźnionych, zaangażowanych w konflikty w jakimś Iraku czy Afganistanie. Tam też fruwają rakiety „Grad” oraz inne pociski typu ziemia-ziemia bliskiego zasięgu. Natomiast inaczej niż w Izraelu - nie ma tak rozbuchanej bazy internetowej.
@
*Armia Izraela



Komentarze
Pokaż komentarze (15)