We Lwowie buldożery rozwalają ruiny XVI-wiecznej synagogi Złota Róża w starym centrum miasta, gdzie zbudowany ma zostać wielki hotel dla kibiców Euro 2012. Cały ten rejon, gdzie stało też wiele innych historycznych synagog ogłoszony został jeszcze w 1998 r., jako dziedzictwo kulturalne UNESCO.
Starych synagog było z kilkadziesiąt - w czasie okupacji zburzone zostały przez Niemców, którzy wymordowali we Lwowie 420 tysięcy Żydów (w tym 100.000 dzieci). Mordowali m.in. w okragłym budynku „Cytateli” podobnej z wyglądu do Bastylii - przerobionym dwa lata temu na 5-gwiazdkowy hotel.
Polskości Lwowa nie trzeba nikomu tłumaczyć. Dlatego władze w Warszawie powinny zainteresować się tamtejszym dziedzictwem kulturowym Żydów polskich. Dokładnie tak samo, jak pieczołowitą opieką otaczają np. siedem cudem ocalałych synagog renesansowych w równie galicyjskim Krakowie.
„Buldożerowanie” terenów, gdzie znajdują się ruiny 500-letniej synagogi „Złota Róża” to zwykłe prymitywne chamstwo i barbarzyństwo - bezpowrotnemu zniszczeniu może ulec wiele bezcennych zabytków spoczywających pod ziemią. Nie przeprowadzono tam nawet tzw. wykopalisk ratunkowych.
Tu niespodzianka. Konsul honorowy Polski w Izraelu, Izraelczyk Oded Feler, wystosował dziś pismo do szefa MSZ Izraela, Liebermana, prosząc o pilną interwencję (w Kijowie, w Warszawie?...). Ambasada RP w Tel Awiwie, jak się dowiedziałem - nic o tej akcji nie wie; czyli ekstrawaganza konsula?
@
Wg mnie dodatkowym źródłem inspiracji dla Warszawy, żeby zająć się ruinami XVI-wiecznego Domu Modlitwy we Lwowie jest też obecna jej prezydencja UE. Chyba, że „Złota Róża” nie należy do dziedzictwa europejskiego, to co innego:))))



Komentarze
Pokaż komentarze (53)