Izraelczyk Dan Szechtman dostał Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie kwazikryształów (…). Urodził się w Tel Awiwie w 1941 roku, gdy w Europie szalała wojna i Holokaust. To już dziesiąty Nobel przyznany Izraelczykom. Ile byłoby tych nagród, gdyby nie SHOAH... Żydzi w Izraelu odbili się od dna.
Izraelska „10” obejmuje też Menachema Begina, Icchaka Rabina i Szimona Peresa, których uhonorowano pokojowymi Noblami za porozumienia zawarte z Arabami. Ten pierwszy układ CampDavid z Egiptem (1979) jakoś jeszcze się trzyma, choć trzeszczy; ten drugi, tzw. układ z Oslo (1993), zawalił się.
Prof. Szechtman swoje kwazikryształy odkrył jeszcze w 1982 roku, ale wówczas naukowcy z całego świata, a zwłaszcza Amerykanie - uznali go za quasi wariata. Uniemożliwiono mu nawet publikację wyników badań w najważniejszych pismach naukowych; Szechtman upierał się przy swoim...
Okazało się, jak widać, że miał rację. Moim skromnym zdaniem, Izraelczycy przeważnie, wbrew wszystkiemu i wszystkim, mają rację także w konfliktach z Arabami. W syjonistycznej krainie bywa różnie, ale, jak się rzekło, pomimo potwornych strat doznanych w Europie - jest tu teraz sporo mądrych ludzi.
@
http://www.youtube.com/watch?v=EZRTzOMHQ4s&feature=player_embedded



Komentarze
Pokaż komentarze (50)