W Izraelu wysoka cena (1027 terrorystów palestyńskich) zapłacona za Gilada Szalita staje się przedmiotem burzliwej dyskusji. Wśród zwolnionych będzie np. kobitka, która za pośrednictwem internetu zwabiła 16-letniego chłopaka do Ramallah, gdzie czekało na niego paru bańdziorów, żeby go zadźgać.
Będą Palestyńczycy, którzy podwozili terrorystów-samobójców na miejsca zamachów, w których ginęło po kilkudziesięciu cywilnych Izraelczyków (mężczyzn kobiet i dzieci). Będzie koleś, który ciężarówką zabił 8 żołnierzy łapiących stopa; inny, który stoczył autobus „405” z pasażerami w przepaść.
Cena za uwolnienie Szalita jest więc cholernie wysoka, ale tak przepłaca się, gdy nawet wobec najgorszych zbirów od terroryzmu nie jest stosowana "czapa". Być może sprawy te znajdą się znowu w centrum debaty publicznej - poprzedzonej... kolejną eskalacją terroru, a może nawet porwaniami...
Z drugiej strony, jeśli uprzytomnić sobie, ile wycierpiał Gilad Szalit, który prawie 5,5 roku przetrzymywany był w jakiejś ciemnej norze bez kontaktu nawet z kimś z MCK - wszystkie inne argumenty odpadają. Niech wyjdzie na wolność; Izraelczycy jakoś to już ze sobą i ze swymi „kuzynami” załatwią.
@
O politycznych i regionalnych aspektach - pisałem już wczoraj. Może to sygnalizować nową strategię polegającą na złagodzeniu podejścia do arabskiego, sunnickiego żywiołu islamskiego, który... wyjdzie temu naprzeciw - przed ew. akcją militarną przeciw Iranowi. Wiarygodna gazeta arabska „Al-Hayat” (wydawana w Londynie) pisze dziś, że „Izrael uzgonił z palestyńskim Hamasem, iż po sfinalizowaniu wymiany jeńców zacznie stopniowo odblokowywać Strefę Gazy”.
@
http://stooq.pl/n/?f=523905



Komentarze
Pokaż komentarze (26)