W Izraelu odwołane zostały nad ranem... przedterminowe wybory, które miały się odbyć wczesną jesienią i utworzony został rząd jedności narodowej. Wszystko rozstrzygnęło się błyskawicznie - koalicja rządowa rozszerzona została o centrową partię Kadima, na czele której stoi 63-letni Szaul Mofaz.
Netanjahu raz jeszcze okazał się znakomitym graczem, zdolnym do zaskakujących posunięć - sekunduje mu w tym min. obrony Ehud Barak, obdarzony tymi samymi talentami... Obaj służyli w elitarnej jednostce Sajeret Matkal, a obecnie dołączył do nich trzeci b. komandos, szef partii Kadima.
Utworzenie w Jerozolimie szerokiej koalicji kierowanej przez trzech byłych wojskowych związane jest głównie z kryzysem atomowym z Iranem - przy okazji udało się też rozwiązać kilka problemów wewnętrznych. Wg mnie niebagatelne jest zneutralizowanie wpływów skrajnej lewicy i narodowców.
Pozycja rządu premiera Netanjahu została poważnie wzmocniona przed ewentualnym atakiem na instalacje jądrowe w Iranie. Jedyną alternatywą jest zmuszenie reżimu mułłów do zamrożenia programu „A” poprzez naprawdę „duszące” sankcje ekonomiczne. Dzisiejszy sygnał z Izraela jest klarowny.
@
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/599500,Izrael-ma-nowy-rzad-nie-bedzie-wyborow
x
http://stooq.pl/n/?f=602293


Komentarze
Pokaż komentarze (22)