Przed Euro 2012 menadżer niemieckiej kadry Bierhoff chciał zreferować piłkarzom kwestię wymordowania 6 milionów Żydów (w tym półtora mln dzieci) - w ramach luźnej „rozmowy przy kominku” (kamingespräch). Pomysł niewątpliwie był super:) - niemieckie słowo „kamin” kojarzy się z kominem.
Ostatecznie do Auschwitz-Birkenau pofrunęło w piątek tylko trzech piłkarzy niemieckich (dwóch pochodzenia polskiego) - żeby nie narażać całej drużyny na trudy 570-kilometrowej podróży z Gdańska. Wizyta została odbębniona; GraSS chwilowo nie walnął nowego wierszyka, ale muza kapryśna bywa.
Wycieczka do Auschwitz niemieckich piłkarzy (3) - gdy oczy milionów Niemców są na nich zwrócone - słusznie leżała w gestii inteligentnych z natury działaczy sportowych, a konkretnie Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB). Pani Merkel nie ma czasu na takie drobiazgi, choć wyskoczy do Gdańska.
Z kolei Anglicy wyślą do Auschwitz całą swoją drużynę, a Włosi i Holendrzy już nawet to uczynili. Mechanizmy tych działań mogą wypływać z głębszych źródeł kulturowych... Np. Włosi i Holendrzy - dwa pierwsze wykształcone narody Europy - od XVIII wieku nie uczestniczyły w erupcjach antysemityzmu.
@
OFF-TOPIC: Rewelacyjny moim zdaniem trailer najnowszego filmu Tarantino:
http://www.youtube.com/watch?v=rC8VJ9aeB_g&feature=player_embedded


Komentarze
Pokaż komentarze (53)