Nie od dziś powtarzam w luźnych rozmowach, że oba b. starannie wybrane narody powinny wygenerować z parę seriali i filmów fab. o wspólnych bohaterach - wcale niekoniecznie musiałby to być od razu Berek J. z Lindą w roli głównej:). Mało kto wie na przykład, że tytuł „Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata” i drzewko oliwne w Jad Waszem posiada Tadeusz Gebethner, założyciel Polonii Warszawa.
O klubie tym ostatnio głośno dosyć było po tym, jak został beznadziejnie sfrymarczony do Katowic... - należę do pokolenia, które od piaskownicy kibicowało „czarnym koszulom”, a skoków na łeb i przytapiania uczyło się w krynicznej toni na Konwiktorskiej („na Polonii”). Z tym większym wstydem wyznaję, że o przeszłości wojennej Tadeusza Gebethnera usłyszałem dopiero dziś - z okazji 1 Sierpnia.
Warszawska Polonia inaczej niż inne polskie kluby przyjmowała w swoje szeregi także żydowskich sportowców - w 1925 roku rozegrała mecz z Makabi w Tel Awiwie. Ojciec Tadeusza był współwłaścicielem słynnego wydawnictwa „Gebethner & Wolff” wydającego głównie polską klasykę. On sam uczestniczył w „Cudzie nad Wisłą”, Kampanii Wrześniowej i w Powstaniu Warszawskim, jako oficer AK.
Uratował we własnym mieszkaniu - przekupując m.in. granatową policję - Ludwikę Abrahamer z córką Aliną, które potem wyjechały do Izraela. Niestety wskutek ran odniesionych w Powstaniu zmarł w 1944. w Stalagu XI A Altengrabow. Pochowano go na tamtejszym cmentarzu, który został potem zaorany przez Armię Czerwoną. W 1981 roku otrzymał pośmiertnie tytuł „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”.
@
http://www1.yadvashem.org/yv/en/exhibitions/righteous-sportsmen/gebethner.asp
http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=gebethner&r3=0


Komentarze
Pokaż komentarze (24)