Sprzątać trzeba wszędzie, wie to każde dziecko. Nie byłoby więc nic zaskakującego i w tym, że "konserwatorki powierzchni płaski" są niezbędne w kancelarii miłośnie nam panującego Donalda. Ba, gdyby chcieć posprzątać ową siedzibę nie tylko z zalegającego tam kurzu, ale też rodzących się tam nieustannie chorych pomysłów, potrzebny byłby cały tabun ludzi.
Być może właśnie w tym celu ogłoszony właśnie przetarg wymaga od pań sprzątających posiadania certyfikatu ABW. Właściwie możnaby żałować, że tylko od 5 pań. W końcu, gdyby chciały się poświęcić dla dobra kraju musiałyby pracować 24h/7. A tak pewnie ograniczą się do miotełki która co najwyżej ściągnie tabuny kurzu z 10 obietnic Donalda z kampanii wyborczej. O ile panie z certyfikatami w ogóle się znajdą...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)