Prawda bez politpoprawności
Mówię prawdę o wydarzeniach w Polsce i na świecie
3 obserwujących
108 notek
64k odsłony
458 odsłon

Sprawa wynagrodzeń w NBP

Wykop Skomentuj4

W ostatnim czasie głośno zrobiło się w sprawie wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim. Konkretnie chodzi o to Martynę Wojciechowską, w mniejszym stopniu o Kamilę Sukiennik, zwane również ,,aniołkami Glapińskiego". Mieli zarabiać gigantyczne kwoty, ta pierwsza 65000 złotych a ta druga 44000 złotych, pomimo że średnia pensja wynosi 17000 złotych.

Szef NBP Adam Glapiński udzielił lekceważącego wywiadu, wydaje się tym nie przejmować. Mało tego, poinformował nawet że wie że w tym miesiącu areszt opuści były szef KNF-u Marek Chrzanowski.

Zapewne rząd PiS chciałby go zdymisjonować ale konstytucja mówi że szef NBP sprawuje swoją kadencję przez 6 lat (w tym wypadku do 2022 roku). Warto podkreślić że Glapiński jest przyjacielem Jarosława Kaczyńskiego od około 30 lat.

Z tego co wynika to jest to jego prywatna afera, rząd nie jest w nią wmieszany aczkolwiek i tak ma duży problem bo to człowiek wywodzący się ze środowiska PiS; robi wbrew temu co mówił Jarosław Kaczyński po poprzedniej aferze z wynagrodzeniami - wtedy ministrów z rządu Beaty Szydło - że ,,do polityki nie idzie się dla pieniędzy" i nawet obniżył wynagrodzenie parlamentarzystom i samorządowcom. W tym wypadku o ile rząd za to nie odpowiada to jednak powinien wiedzieć kogo mianuje na stanowisko i to tak ważne (np. NBP sprawuje nadzór nad emisją pieniądza, jest bankiem centralnym)

Niestety wszystkie rządy które były po '89 łączy w mniejszym lub większym stopniu dwie rzeczy - pieniądze i stanowiska.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka