4:45 - Telefon zadzwonił, a w słuchawce dało się słyszeć głos brodatego mężczyzny z nadwagą - "Waldi, no gdzie ty jesteś?". Kto to jest Waldi??? 5:10 - Z tętentem spienionych kopyt przebiegło po mnie stado dzikich kotów. 5:20 - Ruch Coriolisa sprowadził stado ponownie. Poowijałem im kopyta czapkami-uszankami, dla pewności przybiłem też zszywaczem tapicerskim. Wciąż tupią, ale jakby dostojniej. 5:30 - To były chińskie zszywki, i nie mam już więcej czapek-uszanek. Poczłapałem do lodówki i nałożyłem kotom żarło z puszki. 5:50 - Nie mogę spać, gdy dwa koty się na mnie gapią z odległości pół metra! Wstaję. 5:52 - Jakiś idiota nałożył kotom pomidory z puszki do misek. Gulasz zrobię sobie jutro.



Komentarze
Pokaż komentarze