Moim ulubionym fragmentem z ulubionej książki Hrabala była opowieść szwagra o szopie praczu.
Nie będę jej przypominać, bo kto zechce, sam sobie przeczyta wraz z cudowną resztą.
Jako że media jakby zapomniały o tak zwanych "uchodźcach", więc przypomne - do Unii Europejskiej dowalił w ciągu roku ponad milion roszczeniowych imigrantów o skrajnie sprzecznym profilu swiatopoglądowym, czy to w stosunku do chrześcijaństwa, czy też laicyzmu.
I pomyślałem, czy nie taniej byłoby Unii E. wykupić Saharę Zachodnią.
Spory kawałek miejsca, akurat na wybudowanie fabryk Volkswagena i osiedli robotnioczych wokół. Obok jakaś fabryka Ikei, Philipsa, czy jakiegoś Alcatela razem z Renaultem.
Z pięć milionów nowych mieszkańców się zmieści. Bogatych, bo te firmy płacą lepiej niż polska (khe, khe) Biedronka. Postawią sobie meczety, wprowadzą szariat, żyć nie umierać! :)
Oczywiście, o ile będzie im się chciało. Ale wówczas, to już nie nasz problem.
238
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)