Unia Europejska nie powstanie!
![]()
JE Jarosław Kaczyński oznajmił, z dobrze udawanym smutkiem, że niestety najprawdopodobniej z uzgodnienia Unio-Konstytuty nic nie wyjdzie.
I to jest drugi (poza walką z agenturą) powód, dla którego zacisnąwszy zęby UPR nie zwalczała rządów PiS-u z "Samoobroną". Na świecie trwa koniunktura, więc nikt z głodu nie umrze, gospodarka wprawdzie mogłaby rozwijać się w tempie 15% rocznie, ale rozwój 5% nie jest w Europie złym wynikiem (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nasz śmiertelny wróg, Niemcy, rozwijają się w tempie 1% - a "państwo jest silne gdy ma słabych sąsiadów", jak stwierdził śp.gen.Karol Clausewitz). PiS agentury do końca nie rozbije, to już widać - ale niepodległość Polski chyba uratuje.
A to - biorąc pod uwagę, że gdyby powstała UE, to rządziłaby w niej Oś Berlin-Paryż - jest naprawdę BARDZO ważne.
Gdyby Polską rządziła PO, sprzedałaby nas natychmiast. Nawet nie "sprzedała" - wtopienie się w "Europę" i czołobitność w stosunku do Niemiec to po prostu punkty stałe programu "liberałów" z PO ("liberałowie" z UD-UW-PD to klienci Paryża - konkretnie: rue de Cadet 16 - nie Berlina!). Tu nie chodzi o dziadka w Wehrmachcie - lecz o to, że np. pismo tych „liberałów" ("Przegląd Polityczny") było jawnie dotowane przez ambasadę RFN, a p.Aniela Merkel w trakcie kampanii prezydenckiej przyjechała wspierać WCzc.Donalda Tuska (w wyniku czego przegrał On nieoczekiwanie wybory... Polacy naprawdę boją się Niemców!). A PiS lawiruje, lawiruje - ale z poparciem Londynu i Pragi (i z manipulującym za kulisami Białym Domem...) da sobie chyba radę.
W międzyczasie opadł ostatni figowy listek. JE Mikołaj Sarközy oznajmił z tryumfem na konferencji w czwartek w nocy, że z projektu "Traktatu Konstytucyjnego UE" usunięto ostatnie dziedzictwo śp.Jana Monneta, Roberta Schumana i innych twórców EWG - czyli zapis o "wolnej i niezakłóconej konkurencji"; zamiast niej jawnie ma rządzić "społeczna gospodarka rynkowa mająca na celu pełne zatrudnienie".
Czyli: 100% socjalizmu.
Jest rzeczą oczywistą, że Oś Berlin-Paryż (z Brukselą, Luksemburgiem i Wiedniem, a chwilowo również Madrytem i Rzymem) chce restauracji hitlerowskiego narodowo-socjalistycznego imperium nakierunkowanego na walkę z USA - a Trojka Koni Trojańskich (czyli Londyn, Warszawa i Praga) z cichym poparciem wielu innych państw chcą więcej wolnego rynku i raczej sojuszu, niż wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
Dwa lata temu słyszałem jakiegoś pseudo-masona z "Wielkiego Wschodu Francji" (www.GOdF.org) jęczącego: "Jeśli tak dalej pójdzie, to z naszego planu Wielkiej Zjednoczonej Europy Socjalnej" zostanie zwykła strefa wolnego handlu..."
I o to chodzi! Tego chcemy: wolnego handlu, a nie milionów euro-dyrektyw regulujących problem zsiadłego mleka!
Zawsze pisałem, że łatwiej zawrócić z drogi jeden stateczek, niż sczepioną ze sobą flotyllę 27.miu łodzi. Bruksela pogrąża się w euro-kracji, etatyzmie i socjalizmie - a w Polsce "Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica", p.Krzysztof Olędzki, wezwał polityków do zniesienia przymusu szkolnego, likwidacji karty nauczyciela i wprowadzenia równych zasad finansowania wszystkich szkół - (czyli w praktyce "czeku oświatowego"!! "Polityczna poprawność" (czyli komunistyczna nowo-mowa), rządząca w Paryżu czy Berlinie, jest w Polsce jawnie wyśmiewana (razem z "gejami", ekologami, feministkami itp. menażerią; przypominam, że w ostatnich wyborach na Podlasiu "Zieloni" zmobilizowawszy - Rospuda! - pomoc z całej Polski i sporej części Europy, otrzymali 161 sztuk głosów!).
ŚP.Maurycy Rothbart pisał, że Zachód był od nas wyżej, ale tonie - a my odbijamy się od dna, Idziemy w górę. I miał, jak widać, rację!
Europa jest martwa: jej tłustym cielskiem żywią się rozmaici ludzie (Polacy też przecież!). Ale Polska - jeśli nie powiąże się z tym trupem - ma jeszcze szanse.
Walczymy! La lutta continua!
Janusz Korwin-Mikke




Komentarze
Pokaż komentarze (13)