Tow. Łukasz Fołtyn (Partia Socjal-Demokratyczna) wdał się na łamach “Krytyki Politycznej” w krytykę liberalizmu, a obronę socjalizmu - pod hasłem: “Współczesna ekonomia bezlitośnie rozprawiła się z neoliberalnymi mitami, jakoby rozwojowi gospodarczemu najbardziej sprzyjały cięcia zabezpieczeń socjalnych, minimalizowanie roli państwa, deregulacja gospodarki itp. Racjonalna ekonomicznie, ale i społecznie zarazem, jest zupełnie odwrotna polityka“.
Już w drugim akapicie tow.Fołtyn nieświadomie mija główną rafę. Pisze, że neoliberałowie uważają, iż “ludzie lepiej, racjonalniej wydadzą swoje pieniądze niż zrobi to za nich państwo. To przecież nieprawda - wielu ludzi zamiast na racjonalne cele, takie jak edukacja i zdrowie własnych dzieci, wyda pieniądze na konsumpcję.” Otóż tow.Foltyn w tym miejscu ustawia się w roli właściciela niewolników, który lepiej od swoich rabów wie, co jest “racjonalne”, co jest dobre dla nich i ich dzieci!!!! Być może ustrój niewolniczy jest lepszy i wydajniejszy od innych - ale w takim razie należy to powiedzieć!
Na tym można by skończyć polemikę.
Ale co szkodzi pośmiać się z Czerwonego Luda?
Tow.Fołtyn pisze:
1) “Na przykład wspierając biednych umożliwiamy im powrót do społeczeństwa. Wyciągamy ich z wykluczenia nie tylko życiowego i społecznego, ale też gospodarczego.” Bzdura - tworzymy slumsy, skupiska ludzi żyjących z socjalu, którym wcale nie chce się z tego wychodzić!
2) “Dając mieszkanie socjalne w mieście rodzinie z dziećmi, mieszkającej w zapadłej wiosce, stwarzamy lepsze perspektywy życiowe nie tylko tej rodzinie, ale i gospodarce, która zyska pracowników (i konsumentów)“. Nie.. Chałupa “w zapadłej wiosce” się zmarnuje, a cegły i cement na “mieszkanie socjalne” mogły być potrzebne komu innemu. Tak nawiasem: widzimy tu typową pogardę mieszczucha dla wsi i buraków!
3) “Wypłacając zasiłek bezrobotnemu i kierując go na darmowe przeszkolenie, umożliwiamy mu powrót na rynek pracy. Będzie dzięki temu pracownikiem wydajniejszym, niż gdyby pozbawiony zasiłku musiał czym prędzej przyjąć gorszą pracę” Skoro nie przyjmie pracy “czym prędzej”, to na rynek pracy wróci później!! A kto - towarzyszu Fołtyn - ma wykonywać tę “gorszą pracę”? Hę? Przypomina mi się jakaś sztuka, bodaj Bułhakowa, z 1920 roku, gdy dwaj śmieciarze rozważają, jak to dobrze będzie za bolszewików: wszyscy pójdą na studia, będą inżynierami.. I nagle jeden pyta: “Zaraz - a kto wtedy będzie wywoził śmieci?”
4) “Wypłacając świadczenia rodzinne na dzieci, ułatwiamy ich wychowanie i utrzymanie, a przecież zastępowalność pokoleń jest warunkiem rozwoju gospodarczego“. Nie, bo komuś te pieniądze zabieramy. Zabieramy zdrowym rodzinom chcącym mieć dzieci - a wypłacamy menelstwu produkującemu dzieci dla pieniędzy. Tow.Fołtyn podziela tu poglądy JE Romana Giertycha.5) “Poczucie bezpieczeństwa socjalnego zwiększa swobodę życiową, a więc także skłonność do konsumpcji i inwestycji. Na przykład przedsiębiorcy są bardziej skłonni do podjęcia ryzyka własnej działalności, a pracownicy do ryzyka zmiany pracy - bo nie grozi im, że w przypadku błędnej decyzji pozostaną bez środków do życia“. I dlatego podejmują masę bzdurnych decyzji!! Właśnie chodzi o to, by ludzie bali się, że błędna decyzja spowoduje, że wylądują na bruku!
6) “Właśnie o to chodzi w idei państwa socjalnego: żeby jak najmniej w życiu zależało od losu, a jak najwięcej od nas samych i naszych świadomych wyborów. Państwo socjalne ma zabezpieczać przed wypadkami losowymi i wykluczeniem. A stabilność i przewidywalność warunków jest tym, co najlepiej służy rozwojowi
gospodarczemu“. Kolejna bzdura - i sprzeczność wewnętrzna. Jeśli “państwo socjalne” nas ‘zabezpiecza” - to mniej (a nie więcej!) “zależy od naszych świadomych wyborów“!
7) “Polacy emigrują do krajów zachodnich, bo mają tam nie tylko wyższe płace, ale także wyższy poziom usług publicznych i zabezpieczeń socjalnych. Jeśli Polska im tego nie zapewni, to najzwyczajniej w świecie zacznie brakować chętnych do pracy i życia w naszym kraju.“. Ciekawe tylko, dlaczego ludzie wolą emigrować do tych krajów, gdzie jest mniejszy poziom zabezpieczeń socjalnych? Do Anglii - a nie do Niemiec, do USA - a nie do Francji… ?
8) “Wyższa płaca minimalna zmusza pracodawców do dbania o wydajność, na przykład poprzez lepsze „uzbrojenie” stanowisk pracy w narzędzia czy podnoszenie kwalifikacji pracowników“. Za co ma zbroić - skoro musi więcej płacić ludziom??? W praktyce: zwolni trzech biedaków i zatrudni jednego z dobrymi
narzędziami. Tow.Fołtyn zauważa, że coś nie jest w porządku, bo dalej pisze:
9) “Część pracowników może stracić pracę, jeśli ich wydajność jest niższa od płacy minimalnej. To jednak zmusza ich do podnoszenia kwalifikacji (w czym wspiera ich socjalne państwo)“. Tow.Fołtyn jest pewien, że półgłówka o poziomie I.Q.85 przekwalifikuje na informatyka. A przecież praca dla niego była - bo łopaciarze są potrzebni - ale to płac-min…
10) “Ostatnie wybory do kongresu amerykańskiego wygrali Demokraci, których jednym z głównych haseł wyborczych było właśnie podwyższenie płacy minimalnej“. Cóż - do tej pory ilekroć podnosili, bezrobocie rosło. Tylko Jan F.Kennedy uczciwie powiedział: “podnosimy płac-min by uchronić bogatą Północ przed konkurencją taniej siły roboczej z Południa” (co wtrąciło Murzynów z Alabamy w biedę i bezrobocie - z przerażającymi, i trwającymi do dziś, konsekwencjami). Poczekajmy, aż demokraci podniosą to płac-min - i zobaczymy, Dobrze jest uczyć się na błędach - zwłaszcza na cudzych…
11) “Przedsiębiorca, jeśli płaci niski podatek liniowy zamiast wyższego podatku progresywnego, (co ma piernik do wiatraka, a progresja do wysokości podatku??? Podatek 0,1% - 1% - 10% jest nieprawdopodobnie progresywny - ale bardzo niski w porównaniu z liniowym 19%…) szybciej osiąga swoje cele finansowe i ma mniejszą motywację do dalszego bogacenia się, a więc na przykład rozwoju własnej firmy”. Czyli: trzeba przedsiębiorcę wyzyskiwać, wyzyskiwać, wyzyskiwać i zmuszać go, by jego firma rosła, rosła, rosła… Kapitalne!
12) “Podatek spadkowy sprzyja rozwojowi gospodarczemu, co widać zwłaszcza w przypadku wielkich dziedzicznych fortun. Brak takiego podatku powoduje, że potomkowie bogaczy zwykle nie będą pracować, albo będą pracować mniej wydajnie niż pracowaliby, gdyby mniej odziedziczyli“. To nie tak! Jeśli mamy wysłać człowieka na Marsa, to potrzebujemy firmy mającej ze 30 miliardów kapitału - a kto umie taką firmą zarządzać, jak nie ten, kto od ojca uczył się operować miliardami? Oczywiście 3/4 dzieci bogaczy degeneruje się - ale żeby socjal-demokrata troszczył się o zdrowie i dobrobyt dzieci bogaczy?…
13) “Wyzysk jest ekonomicznie nieracjonalny, bo długofalowo prowadzi do degradacji społeczeństwa. Objawia się to choćby spadkiem przyrostu naturalnego, obniżeniem jakości wykształcenia i warunków życia” itp. itd. Chciałoby się powiedzieć: “O-to-to-to, Towarzyszu! Wysokie podatki to straszliwy wyzysk - i dlatego spada przyrost naturalny!” - gdyby nie to, że w następnym zdaniu tow.Fołtyn pisze: “Dlatego potrzebny jest progresywny (sc.”wysoki”) system podatkowy“!!!
14) Przekomiczne: “Gdyby nie Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji, nie byłoby mowy w ogóle o jakiejkolwiek konkurencji na najważniejszych rynkach, bo w szybkim czasie doszłoby do połączenia podmiotów gospodarczych danej branży w jeden monopol dyktujący ceny konsumentom“. A niby dlaczego??? Dziwnym trafem monopole powstają właśnie tam, gdzie państwo bierze się za ich ograniczanie.. Np. państwo nie przeciwdziała powstaniu monopolu w produkcji koperku - i jakoś monopol nie powstał… Tak nawiasem: samo państwo i sam UOKiK są monopolami. Tow.Fołtyn pointuje: “Państwo powinno wspierać wolność gospodarczą, ale właśnie w tym celu musi ją w pewnym zakresie ograniczyć“. Tak jest: “Wolność - to uświadomiona konieczność!” Tako rzecze Karol Marx.
15) Na zakończenie tow.Fołtyn zapewnia nas, że w socjal-d***kracji “gospodarka służy społeczeństwu, a nie na odwrót.” Niestety: praktyka pokazuje, że ohydny kapitalista, zagrożony bankructwem, w panice zaspokaja najbardziej wymyślne potrzeby społeczeństwa (i, jeśli robi to dobrze, to też nieźle sobie żyje…) - natomiast urzędnik, mający zapewnioną posadę, niezależnie od tego, co robi, bimba sobie na społeczeństwo niemal całkowicie.
Dyskusja tow.Fołtyna z tow.Leninem byłaby bardzo interesująca! Ale w XXI wieku…
Janusz Korwin-Mikke
http://korwinmikke.blogbank.pl/2007/07/24/polemika/




Komentarze
Pokaż komentarze (2)