47 obserwujących
299 notek
330k odsłon
  744   0

Kaliningrad - zapomniana rosyjska „wyspa” na europejskim morzu

W lipcu 2012 r. analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) w Warszawie opublikowali w ramach „Prac OSW”, raport pt.: „Wyspa na uwięzi. Kaliningrad między Moskwą a UE”. Warto przybliżyć główne tezy autorów przedstawione w pracy dotyczącej często pomijanego, a ważnego obszaru, położonego u granic Rzeczpospolitej.

 
Specyfika Kaliningradu
Będąca przedmiotem badań „wyspa na uwięzi” charakteryzuje z jednej strony przynależność do rosyjskiej przestrzeni prawnej, politycznej i gospodarczej, z drugiej zaś fizyczne oderwanie od pozostałej części Federacji Rosyjskiej i wynikające z tego konsekwencje. „Wyspowe” położenie regionu wpływa na postawy mieszkańców obwodu, którzy czując się Rosjanami, mają jednocześnie poczucie odrębności przejawiającej się otwartością na Europę oraz większą aktywnością i przedsiębiorczością. Jednocześnie dzięki temu położeniu w enklawie silnie rozwinął się sektor małych przedsiębiorstw, co należy interpretować jako wyraz europeizacji kaliningradczyków. 
 
Region charakteryzuje się większym, w porównaniu z resztą Federacji Rosyjskiej, zróżnicowaniem politycznym. Przejawia się to zarówno w mocniejszej niż w innych regionach pozycji mniejszych partii (przede wszystkim Patriotów Rosji), obecnych w kaliningradzkim parlamencie, jak też w niższych niż średnia w kraju wynikach wyborczych. W ramach elity sprawującej władzę, mamy do czynienia z różnicą zdań pomiędzy regionalnymi przedstawicielami, a centrum. 
 
Mieszkańcy Kaliningradu, mimo iż w znakomitej większości (ponad 82%, zgodnie ze spisem powszechnym z 2002 roku) czują się Rosjanami, uważają się za mieszkańców szczególnego obszaru – „innej Rosji w Europie””. Z pewnością wynika to m.in. z faktu, iż mieszkańcy obwodu częściej niż mieszkańcy innych regionów kontaktują się z unijnymi sąsiadami. 
 
Obwód kaliningradzki – inna Rosja
Priorytetem polityki regionalnej Kremla jest zapobieganie potencjalnym zagrożeniom dla integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej, co w przypadku obwodu kaliningradzkiego sprowadza się do niedopuszczenia, aby rozluźnieniu uległy więzi z resztą kraju. Stoi to jednak w sprzeczności z dążeniem Kaliningradu do otwierania się na sąsiedztwo unijne. Strach przed dezintegracją powoduje, że Moskwa w niektórych przypadkach ogranicza potencjał regionu. Kaliningrad znajduje się w pierwszej dziesiątce regionów otrzymujących najmniejsze wsparcie z budżetu federalnego. Rzadkością w skali całej Federacji Rosyjskiej było także mianowanie gubernatorem polityka spoza regionu, tak jak to miało miejsce w obwodzie kaliningradzkim (Giergij Boos). W efekcie polityk nieutożsamiający się z regionem i lojalny wobec Moskwy koncentrował się na wspieraniu dużego federalnego biznesu kosztem biznesu lokalnego oraz umacnianiu kontroli centrum. 
 
Kaliningrad a Unia Europejska
Relacje UE z całą Federacją Rosyjską są szczególne, a Kaliningrad odgrywa w nich, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu miesiącach, istotne miejsce. Wzrost aktywności unijnej w obwodzie kaliningradzkim stanowi nie tylko odpowiedź na aspiracje regionu, lecz także poprzez rozwój obwodu i wyrównywanie poziomu życia z unijnym otoczeniem przyczyniłyby się do budowy stabilnego i bezpiecznego sąsiedztwa UE, co ma znaczenie zwłaszcza z perspektywy Polski oraz Litwy.
 
Zbliżenie z UE wydaje się trudne do realizacji, ze względu na działania podejmowane przez decydentów na Kremlu. Dobrym przykładem jest sprawa ruchu bezwizowego. Obecny gubernator obwodu Nikołaj Cukanow, opowiadał się za uczynieniem z Kaliningradu regionu pilotażowego w procesie dążenia do ruchu bezwizowego między Unią a całą Federacją Rosyjską. Sceptycznie do tych postulatów odniosła się federalna elita rządząca, która w zamian wynegocjowała dla obwodu jedynie umowę o małym ruchu granicznym z Polską.
Kaliningrad jako przedmiot gry
 
Region to najbardziej wysunięty na zachód obszar Federacji, który graniczy nie tylko z państwami członkowskimi UE, lecz Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO). Poza tym to jeden z niewielu rosyjskich niezamarzających portów na Bałtyku. Jednocześnie obwód kaliningradzki wciąż pozostaje jednym z największych skupisk jednostek wojskowych w Rosji. To sprawia, że w relacjach Rosji z Zachodem, Kaliningrad bywa wykorzystywany przez Moskwę instrumentalnie, przede wszystkim do wywierania presji na partnerów zagranicznych – czy to w sprawach bezpieczeństwa, czy kwestii politycznych, np. negocjacji wizowych. 
 
Komentarz
Obwód kaliningradzki to nie tylko pogranicze różnych kręgów kulturowych, lecz również od wielu lat obszar odgrywający niezwykle istotną rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i Europy. Dodatkowo zaś, obecnie w enklawie mają miejsce interesujące i różnorodne przemiany, od gospodarki przez kwestię tożsamości, po politykę. Jednocześnie obwód kaliningradzki to jeden z najsłabiej opisanych obszarów graniczących z Polską. Wśród publikacji obecnych na rynku dominują monografie skupiające się na historii, bądź też mające charakter przyczynkarski, które w niewielkim stopniu uwzględniają aktualne wydarzenia. W tym kontekście należy wspomnieć o  książce Marcina Chełminiaka „Obwód kaliningradzki FR w Europie” czy też pracę zbiorową pod redakcją Arkadiusza Żukowskiego „Polska wobec obwodu kaliningradzkiego”. Obie te publikacje, podobnie jak ostatnio wydana, praca zbiorowa zredagowana przez Andrzeja Saksona, „Od Kłapejdy do Olsztyna”, stanowią dorobek warmińskiego ośrodka akademickiego, który specjalizuje się w popularyzacji wiedzy o obwodzie kaliningradzkim.
 
Na tym tle raport Ośrodka Studiów Wschodnich stanowi pozycję oczekiwaną. Wypełnia lukę w omawianej tematyce. Szczególnie, iż autorki raportu (Jadwiga Rogoża, Agata Wierzbowska-Miazga oraz Iwona Wiśniewska) koncentrują się na wydarzeniach z ostatnich kilkunastu miesięcy. Raport OSW stanowi lekturę obowiązkową dla wszystkich interesujących się naszym największym sąsiadem. Rosja bowiem to nie tylko daleki Petersburg i Moskwa, lecz także graniczący z nami obwód kaliningradzki.
 
Zainteresowanych kwestią wciąż nieukształtowanej w pełni tożsamości Rosjan, która została poruszona w raporcie, wypada odesłać do dość licznej i aktualnej literatury, stanowiącej w dużej mierze efekt analiz po wyborach parlamentarnych i prezydenckich w Rosji (kolejno: grudzień 2011 r. i marzec 2012 r.). Szczególną uwagę w tym kontekście należy zwrócić na publikację Natalii Zubarevich, na portalu „Open Democracy”, pod tytułem: „Four Russias: rethinking post-Soviet maps” czy też zbioru artykułów, omawiających wybory w Rosji na łamach marcowo-kwietniowego numeru, z bieżącego roku,  „Nowej Europy Wschodniej”.
 
Do słabszych elementów analizy należy pobieżne potraktowanie relacji NATO – Rosja, w tym kwestia tarczy antyrakietowej oraz rola Kaliningradu w tym kontekście. W relacjach rosyjsko-natowskich poza sprawami związanych z wizami, kwestia obwodu to zagadnienie najistotniejsze z polskiego punktu widzenia.
 
Wojciech Łysek, strarszy analityk Zespołu Ekspertów Klubu Jagiellońskiego
tekst ukazał się na stronie eksperci.kj.org.pl 
 
Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale