47 obserwujących
299 notek
330k odsłon
  210   0

Relacja z konferencji „Przyszłość Ukrainy”

 W dniu 19 października br. w budynku hotelu Andel’s w Krakowie z inicjatywy Instytutu Studiów Strategicznych odbyła się konferencja „Przyszłość Ukrainy”. Patronat nad wydarzeniem objął m.in. Konsulat Generalny USA w Krakowie oraz Fundacja im. Konrada Adenauera.

Po otwarciu konferencji i powitaniu gości przez Annę Szymańską-Klich, Prezesa ISS, głos zabrała konsul generalna Ellen Germain, która w krótkich słowach przedstawiła stosunek rządu USA do naszego regionu, w tym Ukrainy. Jako główny cel USA podała ochronę wolnej i pokojowej Europy. Germain przypomniała słowa prezydenta Obamy, który mówił, że Polska jako silny kraj z mocnym wolnym rynkiem stanowi poważne wsparcie dla Unii Europejskiej oraz światowej demokracji jako całości. Polityka USA wobec Ukrainy wpisuje się we wspieranie prowolnościowego kursu Europy Środkowo-Wschodniej, dlatego bardzo ważnym zadaniem jest chronienie suwerenności Ukrainy, jej integralności i wolnego rynku. Jest w interesie Stanów Zjednoczonych, aby Ukraina była silnym, wolnym i demokratycznym krajem, i aby Ukraina mogła działać na rzecz rozwoju wyżej wymienionych wartości.

Senator Bogdan Klich skupił się na problemie kontaktów NATO i UE z Ukrainą. Poruszając kwestię szans Ukrainy na przystąpienie do NATO, odniósł się do deklaracji ze szczytu NATO w Bukareszcie, jak i celów Sojuszu określonych na majowym szczycie w Chicago. Wyraził jednak ubolewanie nad postawą UE, która, w jego opinii, spóźniła się z działaniami zachęcającymi Ukrainę i jej społeczeństwo do akcesji. Według Klicha działać należało natychmiast po pomarańczowej rewolucji w roku 2004, tymczasem UE „przespała” ten okres, przyczyniając się do obecnej apatii i braku euroentuzjastycznych nastrojów w kraju.

Pierwsza sesja konferencji miała przedstawić obecny stan przygotowań do członkostwa w NATO i UE. W ramach tego panelu tematycznego pierwszy zabrał głos Serhiy Dzherdzh, prezydent Civil League Ukraina-NATO. Przedstawił on sytuację ukraińskich organizacji pozarządowych i obywatelskich, działających na rzecz bliższej integracji z Zachodem. Zwrócił uwagę na fakt, że po 2009 roku zlikwidowano większość instytucji, które zajmowały się współpracą z NATO. Jest to związane z niedawną deklaracją prezydenta Janukowycza, który ogłosił „bezblokowość Ukrainy” (termin ten powracał w ciągu całej konferencji, jako kluczowe określenie obecnej polityki państwa). Tematyka integracji z NATO została mimo to podjęta m.in. podczas spotkania prezydenta Bronisława Komorowskiego z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Dzherdzh scharakteryzował obecny stan relacji Ukraina-NATO, na który składa się z jednej strony program współpracy w sektorze militarnym i politycznym, a z drugiej absolutny brak szerszej debaty na temat tejże współpracy. Aktualnie społeczeństwo nie jest włączone w proces decyzyjny i nie ma na ten temat nic do powiedzenia, co oznacza, że współpraca może zostać zerwana na dowolnym etapie. Gdyby istniał dialog społeczno-rządowy na temat NATO, takie zerwanie nie byłoby możliwe.

Zdaniem Dzherdzha ogłoszenie neutralności przez Ukrainę ma przede wszystkim zapewnić spokój w społeczeństwie. Politycy ukraińscy wierzą, że taką polityką zapewnią Ukrainie bezpieczeństwo, ale jest to, zdaniem Dzherdzha, złudzenie. Na przykładach różnych państw neutralnych pokazał on, dlaczego przyjęte w nich rozwiązania nie mogą sprawdzić się na Ukrainie. Gdyby Ukraina chciała wzorować się na Szwajcarii, powinna na zbrojenia wydać 25 miliardów euro, podczas gdy obecnie wydaje 1 miliard. Ponadto jej „pozablokowość” jest niekonsekwentna: w ramach współpracy z NATO jedne państwa są przez Ukrainę wspomagane, a inne wcale. Nie wpływa to dobrze na jej pozycję dyplomatyczną. Jeśli będzie trwać przy obecnym systemie, to w chwili kryzysu może zostać z gnębiącymi ją problemami sama. Na faktyczny stan bezpieczeństwa kraju nie wpływa także dobrze fakt udzielania się przez Ukrainę w misjach zagranicznych. Dzherdzha spekuluje, że prędzej czy później Kijów będzie musiał porzucić neutralną postawę; bardzo ważne będzie wtedy, aby po wyborach ze sferami rządowymi współpracowali eksperci, którzy będą w stanie wskazać odpowiedni kierunek zmian w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.

Oleksiy Melnyk, wicedyrektor Centrum im. Razumkowa, rozpoczął swoją część panelu od podkreślenia roli Polski w poprawianiu relacji Ukrainy z Zachodem, co docenia większość ukraińskich ekspertów. Ocenił on, że relacje z Unią i NATO nie są ani tak złe, jak przewidywali eksperci, ani tak dobre, jak mogłyby być. Paradoksalnie, poparcie dla integracji Zachodem od czasu przyjęcia przed trzema laty polityki prorosyjskiej wzrosło na Ukrainie z 26% do około 36%. Pokazuje to, że europejski soft power wciąż ma moc oddziaływania na tamtejsze społeczeństwo. Z kolei liderzy ukraińscy (nie zostało powiedziane, o kogo chodzi) próbują okazać wsparcie dla aspiracji proeuropejskich, ale postęp w tej dziedzinie jest stosunkowo powolny. W opinii Melnyka nie sposób tego zmienić bez uporania się z problemem upolitycznionej prokuratury, ponadto musi nastąpić postęp w standardach demokratyzacji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Unia Europejska nie wspomoże Ukrainy finansowo, dopóki te problemy nie zostaną rozwiązane.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale