Absolut Absolut
488
BLOG

Prezes nie odstawił leków ?

Absolut Absolut Polityka Obserwuj notkę 7

Jarosław Kaczyński nie odrzuca hipotezy o zamachu i idzie dalej. Rozważa możliwe motywy - jeśli zamach miał miejsce - jego dokonania, jak sugeruje, przez Rosjan. - Motyw mógł być na poziomie emocjonalnym - stwierdza.

Wskazuje tutaj na wydarzenia z 2008 r. i wojnę Rosji z Gruzją. - Była Gruzja, były polskie rakiety (dostarczone do Gruzji tuż przed wojną - red.), które okazały się skuteczne. No i jest pewna tradycja, oczywiście nie po polskiej stronie - dodał tajemniczo w rozmowie z pomniksmolensk.pl.

O co chodzi z polskimi rakietami? Otóż już po wojnie w Gruzji okazało się, że faktycznie polskie rakiety Grom były stosowane przez Gruzinów w walce z rosyjskim lotnictwem. Do Gruzji trafiły one legalnie latem 2007 r., a więc tuż przed wybuchem konfliktu. Było to 30 wyrzutni i 100 pocisków.

Według nieoficjalnych informacji, w czasie wojny 20 razy Gromami namierzono rosyjskie samoloty i śmigłowce. 12 razy je odpalono. Efektem było 9 trafień i kilka strąceń rosyjskich maszyn.

Zemsta za to mogła by być wedle byłego szefa rządu motywem zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezes PiS nie mówi jednak, że zamach miał miejsce, ale wskazuje na pewne przesłanki, które mogą o tym świadczyć.

Na froncie gruzińskim Polska reprezentowana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego była bardzo aktywna. W sierpniu 2008 r. prezydent Kaczyński udał się wraz z innymi głowami państw do Tbilisi. - Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę. Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie! - powiedział na wiecu w stolicy Gruzji. Ten gest został zapamiętany jako jeden z najważniejszych punktów prezydentury śp. prezydenta.

- Nie jestem w stanie dać w tej chwili żadnej ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy to był zamach, ale jeśli przyjrzeć się wydarzeniom z kolejnych, już prawie 20 miesięcy, to ten zamach wpisuje się w pewien ciąg wydarzeń w sposób oczywisty - stwierdził prezes PiS, nie rozwijając myśli.

Jasne .

 

Raport podaje, że w odległości 855 m od progu pasa, ok. 350 m od miejsca upadku, samolot lewym skrzydłem uderzył w brzozę o średnicy pnia ok. 30 cm. Skutkiem tego uderzenia była utrata części lewego skrzydła, w efekcie czego rozszczelniony został zbiornik paliwowy. Jak stwierdza raport, zderzenie to spowodowało jednocześnie rozszczelnienie wszystkich trzech instalacji hydraulicznych.

Po przebyciu kolejnych 200 m samolot zderzał się z konarami drzew o średnicy do 20 cm, które powodowały dalsze uszkodzenia. W odległości 525 m od progu pasa startowego nastąpiło pierwsze zderzenie samolotu z ziemią, w wyniku którego płatowiec samolotu został porozrywany na fragmenty. Urządzenia krzyczały "PULL UP " , ale pilot czujac presję gen. Blasika wysłanego przez L. Kaczyńskiego do kabiny pilota zmuszony został do lądowania.

"Nie ma jesczcze decyzji prezydenta" - Kazana.

 

 

 

Absolut
O mnie Absolut

Mądry, uczciwy, szczery, patriotyczny , odważny, wykształcony, lubię zwierzęta.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka