Przewalutowanie? Czyli po jakim kursie przewalutować złotówki w złotówki?
Wydawałoby się, że na ten temat powiedziano już wszystko, ale po przeczytaniu komentarzy niejakiego "Maur"-a znowu opadły mi ręce do ziemi:
#Był kredyt w złotówkach. To jest fakt. Lecz w umowie zapisano nie złotówki a CHF jako walutę kredytu.#
Od tego miejsca proszę "frankowiczów" o uważne przeczytanie każdego zdania.
Któregoś dnia przyszliście do banku i po niechytrych "negocjacjach" zgodziliście się na kredyt we frankach szwajcarskich (CHF) i stawkę LIBOR 3M.
Mało tego! Daliście nawet zgodę na to, żeby bank dokonał wypłaty środków na terytorium Polski w złotówkach.
Wróciliście do domu i … czekaliście.
Na co?
Na to, żeby bank poinformował was, że wykonał pierwszy punkt umowy i przyznał wam kredyt w CHF, a następnie zaprosił was do siebie dla wykonania kolejnego punktu umowy, czyli żebyście dali bankowi zgodę na konwertację CHF do złotego.
Nic takiego nie nastąpiło, ale wasz deweloper poinformował was, że otrzymał pieniądze (złotówki) od banku X, jako zapłatę za waszą nieruchomość.
Interesująca sytuacja.
Bank X nie przystąpił do wykonania umowy kredytowej, gdyż nie przyznał wam kredytu w CHF, ale przesłał deweloperowi złotówki na które u was z bankiem nie ma umowy.
Nie pozostawało wam nic innego niż powoli, w miarę waszej możliwości zwracać bankowi złotówki według swobodnego grafiku.
Dostaliście na przykład 300 000 zł, to zwracacie bankowi ... 300 000 zł !!! I ani grosza więcej.
Grafik u was swobodny, więc płacicie bankowi tyle, na ile możecie sobie pozwolić.
I żadnych procentów. Przecież wy nie prosiliście o te złotówki. Wy nie podpisaliście żadnej umowy i żadnego zobowiązania.
Może to nauczy banksterów jednego – ich klienci to nie tacy idioci, jak im się wydaje.
Panie Prezydencie!
Proszę posłać na śmietnik tych, którzy podpowiadają Panu, że należy coś tam przewalutowywać.



Komentarze
Pokaż komentarze (48)