Ono ma kosztować prawdopodobnie ok. 100 mln zł! Ono, to antykonstytucyjny sondaż, zwany w kręgu platformersów - "referendum".
Naród wam zaufał. Naród wyraził swoje zaufanie w ten sposób, że odesłał w głuchy kąt aroganckiego buca i powierzył najwyższy urząd w państwie pieczy Prezydenta Dudy.
Z bieżących sondaży wynika, że naród przestał się bać tego "diabła pisowskiego" i gotów będzie oddać mu absolutną władzę w Polsce.
Musi być jednak spełniony minimum jeden warunek!
Nie możecie się dać wciągnąć w brudne, skandaliczne zagrywki głąbów rządzących Polską od 8 lat.
Te ich zagrywki kosztować będą Polskę dużo więcej niż słynne już ośmiorniczki u Sowy, o czym świadczy liczba złotówek, które będą utylizowane na spełnienie zachcianki buca, który przesiedział pod żyrandolem 5 lat i stamtąd bezkrytycznie obserwował, jak szef partii popaprańców manipulował budżetem, żeby móc zadłużać naszych następców na kilka pokoleń.
Tylko na jedno referendum planują wydać ok. 100 mln zł.
To dużo, czy mało? Ktoś może powiedzieć, że maleńko, i o tym łatwo się przekonać, gdy te planowane wydatki porówna się z tymi, które już były poniesione:
1. Wybory prezydenckie 2010 r. – 120 mln
2. Ostatnie wybory samorządowe – 291 mln, w tym:
- opłata diet – 130 mln;
- koszt druku kart do głosowania – 75 mln (ponad 50% - na przemiał, a nie do urn)
A teraz proszę usiąść, gdyż podam koszt "głównego systemu informatycznego" i opłaty pracowników centrali – 5 mln !!!
Każde takie, puszczone na wiatr (Brónkowe referendum) 100 mln zł, to stracone 113600 minimalnych emerytur.
Wycofajcie się z tej awantury. Nie powtarzajcie więcej prośby o dopisanie waszych pytań do antykonstytucyjnej propozycji Komorowskiego.
Ogłoście, że nie rezygnujecie z ideii referendum, ale pierwsze takie głosowanie przeprowadźcie po całkowitej zmianie systemu do głosowania w Polsce.
Już pierwszy rzut oka na powyższe liczby podpowiada kierunek zmian.
Z systemu do głosowania muszą zniknąć:
- karty do głosowania;
- listy wyborców;
- wieloosobowe komisje wyborcze, które trzeba kompletować łapankami!
Każdy dorosły Polak ma otrzymać zabezpieczoną od podrabiania Kartę do głosowania(funkcję tą może spełnić biometryczny dokument, który ma zastąpić dowód osobisty).
W skład "Kompleksu do głosowania" powinny wejść:
- czytnik kart do głosowania;
- kabina do głosowania;
- tablo do głosowania 15x15 klawiszy;
Głosujący wstawia kartę do głosowania w czytnik kart. Ta operacja pozwala mu otworzyć kabinę do głosowania, wejść do niej i oddać głos.
W kabinie do głosowania wisi lista kandytatów. Na tablo do głosowania wybieramy numer tego kandydata, któremu oddajemy swój głos.
Oddanie głosu blokuje możliwość ponownego użycia karty do głosowania w danych wyborych.
Wychodzimy z kabiny i zabieramy swoją kartę wyborczą.
Zalety:
- każdy głosuje tam gdzie chce, czyli tam gdzie ma dostęp do kabiny wyborczej;
- odpada konieczność sporządzania i uaktualniania list wyborczych;
- nie drukuje się kart do głosowania;
- eliminuje się głosy nieważne (jedna karta do głosowania – jeden głos)!
- głosowanie może trwać kilka dni!!!
Prezydent Andrzej Duda,
Premier Beata Szydło,
Poinformujcie Polaków, że z chwilą objęcia swoich urzędów od razu przystąpicie do budowy nowego, stale funkcjonującego systemu do głosowania. Gdy taki system będzie zbudowany, to przetestujemy go na pierwszym ogólnokrajowym referendum, na którym Polacy wypowiedzą się w tych sprawach, które już dzisiaj są sformułowane w postaci trzech pytań ogłoszonych w liście do Komorowskiego.
© Waldemar Mordkowicz lipiec 2015



Komentarze
Pokaż komentarze (17)