Doradca Doradca
372
BLOG

Jak prawnicy, "eksperci PiS-u", podgrywają bankom w ich walce z Polakami.

Doradca Doradca Polityka Obserwuj notkę 6

Doktor prawa, adwokat, Jacek Czabański opublikował kolejną notkę poświęconą kredytom hipotecznym, której nadał tytuł "Jak banki ukrywały prowizje stosując podwójne kursy "waloryzacji".

Mógłbym plunąć na to, jak myśli i co w związku z tym wypisuje ten bloger, ale na dniach okazało się, że ten prawnik i adwokat jest również "ekspertem PiS-u", a więc jego poglądy i wypowiedzi mogą przez najbliższe lata wpływać na kształtowanie opinii publicznej i podejmowane decyzje.

A fałszywe decyzje mogą zrobić z Polaków niewolnikami finansowej mafii (lichwiarzy), a Polskę wpędzić w jamę, nad brzegiem której postawili nas bandyci z Platformy Obywatelskiej.

Tezę, która będzie bazową dla tego tekstu, sformułowałem już dawno, ale trzymałem ją w zanadrzu i miałem opublikować w finalnej notce poświęconej kredytom "frankowym". Przyszedł właśnie ten czas.

O czym pisze w swojej notce adwokat Czabański:

#W umowach kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem CHF, banki stosowały mechanizm podwójnych kursów zapewniający im uzyskiwanie dodatkowych korzyści kosztem klienta.

Po pierwsze, bank nie wyznaczał jednego kursu do waloryzacji kredytu, który miałby zastosowanie zarówno do zobowiązania banku (wypłata kredytu) jak i klienta (spłata rat kredytu), lecz zastosował dwa różne kursy, z których każdy odbiegał od kursu rynkowego na niekorzyść konsumenta.#

Nic wam się nie rzuca w oczy, gdy czytacie ten fragment?

Były denominowane i indeksowane, a teraz stają się, wbrew prawu bankowemu - waloryzowane. Co z tego wynika?

Nowomowa nie pozwoli nigdy rozwiązać tego problemu, a przecież wystarczyłoby nazywać rzeczy swoimi imionami.

Co proponuje adwokat?

#Fakt ukrycia prowizji przez bank ma istotne znaczenie prawne, stanowi bowiem wprowadzenie w błąd klienta, jest dowodem na rażące naruszenie interesów konsumenta (co jest warunkiem uznania postanowień umownych za abuzywne), a nawet może prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy, gdyż określenie prowizji stanowi istotny element umowy kredytu, zgodnie z prawem bankowym, a więc jej określenie w nieprawidłowej wysokości może prowadzić do nieważności całej umowy.#

Prowizja?

Już było "przewalutowanie", "obniżenie wieku", "obniżenie progu", "podwyższenie kwoty"., itp (nie wiemy co nawymyślał Janke na panelu bankowym). Doszły nowe terminy: "udomowienie" (BS), "waloryzacja" i "prowizja" (JCz.).

Jutro w tej nowomowie stracimy z pola widzenia człowieka i jego problemy. Przecież to o pomstę do Nieba woła.

Czytelniku! "Frankowiczu"!!!

Nic do was nie dociera przy czytaniu takich opinii "prawnych"? Żadnych skojarzeń?

To może po przeczytaniu poniższej porady, ożywią się wasze szare komórki:

#Argument ten należy więc podnosić w sprawach sądowych oraz negocjacjach z bankami.#

Ostrzegam "frankowiczów" przed takimi adwokatami!

Ostrzegam Polaków przed takimi prawnikami!!!

Przecież może się zdarzyć tak, że sąd pójdzie wam "na rękę" i unieważni umowę kredytu. Takie uważnienie pociągnie za sobą konieczność natychmiastowego zwrotu kredytu.

Kto wam da na to pieniądze? Adwokat Jacek Czabański???

Boże! Miej nas i PiS w opiece przed takimi "ekspertami".

 

P.S.: Jeszcze dzisiaj zamieszczę swoje zdanie na temat tego gniota prawnego sporządzonego przez doktora prawa.

Doradca
O mnie Doradca

Myślę więc doradzam

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka