54% Depozyt. Po ile kredyt?
54% Depozyt. Po ile kredyt?
Doradca Doradca
186
BLOG

Lichwa finansowo-bankstersko-giełdowa cz.2

Doradca Doradca Polityka Obserwuj notkę 10

Lehman Brothers i Islandia – przedwczoraj

Grecja - wczoraj.

Chiny, Giełda Nowojorska – dzisiaj!

Kto następny? Czyżby Polska?

Nie będę wnikał dlaczego systemy finansowo-bankowe funkcjonują właśnie tak, że ich podstawową własnością jest zdolność do robienia z narodów i państw niewolników. Zajmę się od razu analizą aktualnego stanu spraw i proponowaniem rozwiązań, które maksymalnie zapobiegałyby rozwojowi lichwy lokalnej, regionalnej i światowej.

Od zarania dziejów ludzie biorą udział w wytwarzaniu dóbr i otrzymują za to odpowiednie wynagrodzenie. Ci, którzy kontrolowali narzędzia produkcji otrzymywali niewspółmiernie wysoką część wytworzonych dóbr, za którą mogli kupić broń i wyposażyć w nią oddziały militarne, a mając środki przemocy sięgali po władzę.

Gdy wymianę naturalną zastąpił pieniądz, pojawiły się mennice, skarbce i banki. Kto miał władzę, ten miał mennicę, a mając mennicę kontrolował emisję pieniądza.

Pieniądze uzyskiwały swoją cenność z chwilą wprowadzenia ich do obrotu, czyli w momencie opłacenia nimi pracy, zakupu surowców i zakupu środków produkcji, a to wymagało rozproszenia masy pieniężnej zgromadzonej w mennicy i/lub w skarbcu na terytorii całego państwa. Pojawiły się banki.

Banki były instytucjami przechowywania potoków pieniędzy wymagających wprowadzenia do obiegu i tych potoków, które mogły być wycofane z obrotu, gdyż stanowiły nadwyżkę, której jej posiadacz nie mógł, lub nie umiał skonsumować.

Jak długo istnieje cywilizacja, tak długo istnieje lichwa. W naturze człowieka jest zapisane, żeby przy jak najmniejszym wysiłku osiągnąć jak największą korzyść. Ci którzy kierowali bankami szybko wypracowali mechanizmy takiego obrotu masy pieniężnej znajdującej się w ich posiadaniu, żeby osiągać dodatkowe, nadzwyczajnie wysokie zyski, bez trudzenia się udziałem w obrocie towarów i usług.

Pojawił się mechanizm kredytowania. Bankierzy szybko zorientowali się, że masa pieniężna absolutnie większa niż to, co posiadają oni, leży "martwym gruzem" i "nie pracuje". Zaczęli wydawać kredyty wykorzystując do tego pieniądze pochodzące z bieżących rachunków klientów, ale te operacje miały ograniczony zasięg i wiązały się z dużym ryzykiem chwilowej niewypłacalności banku.

Wymyślono więc depozyt. Od tego momentu doszło do absolutnego zachwiania rynku finansowego świata.

Banki stały się legalizowanymi instytucjami lichwiarskimi, a bankierzy najbogatszą warstwą społeczeństw. Taki stan rzeczy budził zazdrość i zawiść. Pojawiły się parabanki, "cenne" papiery, w tym akcje, piramidy finansowe, wirtualny pieniądz i wiele wiele sposobów gry na ludzkich instynktach.

Dóbr nie przybywało, wartości dodatkowej nie przybywało, a masa pustego, nie pokrytego niczym zapisu w księgach księgowych zwiększała się do niebotycznych rozmiarów i pewnego dnia, ten balon pękał jak bańka mydlana.

Ludzie zostawali z niczym, narody stawały się niewolnikami, a dobrze czuli się tylko ci, którzy decydowali o tym momencie, w którym pękał ten wirtualny balon, czy to bankowy, czy to giełdowy.

Politykierzy zaciągają kredyty dla chwilowych korzyści, ale skutki ich populistycznej działalności odczuwamy my na własnej skórze.

Nie ma potrzeby uciekania się do Islandii, czy Grecji. Wystarczy popatrzeć na ilustrację tej notki. Eurozona drży w posadach. W Chinach walą się giełdy. Nowojorska Giełda zamknęła swoje podwoje na kilka godzin, a w Polsce jacyś bezczelni półgłupcy, kryjący się pod wzbudzającą zaufanie nazwą "Niezależny Doradca Finansowy" proponują depozyty pod 4,5% miesięcznych.

Jeżeli depozyty pod 4,5 x 12 = 54% rocznych, to po ile kredyty?

Jaki biznes przynosi takie dochody, żeby móc sobie pozwolić na takie kredyty?

Gdzie ma oczy Kłamacz i cały jej zwierzyniec.

Taki system bankowo gieldowy nie ma racji bytu. A jak system nie racji bytu, to jakie reformy chce robić Prezydent Duda, Premier Szydło czy PiS, jako partia, która przejmie władzę.

Chcecie "udomowić" banki?

Z prostytutki nie zrobicie dziewicy. Z zażartych świń nie zrobicie filantropów. Z półgłówka zrobisz platformersa, ale nie zrobisz człowieka. Z Balcerowicza i jego pokłonników nie zrobisz Polaka-patriotę.

Trzeba odrzucić myśl o tym, żeby na bazie tych, którzy babrali się w finansach w POlsce, da się ulepić uczciwych strażników polskich finansów prywatnych i publicznych.

Wstał lewą nogą jakiś dziadzio w Brnie, Kowalski szykuje pętlę i szuka miejsca, gdzie można ją podczepić. Przeleciał w Grecji komar z kwiatka na kwiatek – kurs złotego upadł.

Chińczycy nie mogą doliczyć się wirtualnych pieniędzy, Polacy stają się bankrutami.

Czas z tym skończyć.

Recepty w następnej części.

Doradca
O mnie Doradca

Myślę więc doradzam

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka