Razem: Parapaństwo, czyli ch.., d... i kamieni kupa.
Panie Prezydencie,
To nie moja wina, że ma Pan takie, a nie inne wykształcenie. To nie moja wina, że mając takie, a nie inne wykształcenie, nie wpływa Pan na to, jaka jest i jaka będzie Polska, Ojczyzna wszystkich Polaków.
Ja jestem chemikiem i na instalacji do produkcji saletry amonowej produkuję saletrę, a nie chlorek winylu, bez względu na to, czy instrukcję napisali idiotoodpornie, czy nie.
Wy natomiast, doktorzy prawa i magistry bezprawia (o profesorach wogóle nie wspominam) lepicie ze słów, danych wam Bogiem, ciasto, z którego, jak byście się nie starali zawsze wychodzi tylko mafijno-lichwiarskie instrumentarium dla was, wybranych.
Ja nie wiem nad czym pracuje Sejm, ale od samego początku analizowania problemu kredytów "frankowych" wiem, że Polska lichwą stoi i mówię o tym wprost, bez ogródek.
Już cała Polska wie, jakie inicjatywy chce Pan wdrożyć w pierwszych dniach swojego urzędowania, ale Polakom tak prawnicy lasują mózgi, że bardzo szybko ich entuzjazm zostanie utopiony w waszej prawniczej, bagnistej "twórczości".
Pyta Pan, co mnie wyprowadziło z równowagi?
Sejmowa ustawa "antylichwiarska", w której grupa ewidentnych idiotów zawarła absurdalne regulacje:
#Klienci firm pożyczkowych będą chronieni przed ogromnymi, "lichwiarskimi" kosztami pożyczek, a z rynku finansowego będzie łatwiej eliminować oszustów - takie mają być skutki nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym uchwalonej w piątek przez Sejm.#
#Ustawa wprowadza wymogi, których spełnienie jest warunkiem wykonywania działalności polegającej na udzielaniu kredytów konsumenckich. Określa również zasady dostępu, przekazywania i wymiany informacji o udzielonych kredytach konsumenckich przez banki i pozabankowe firmy pożyczkowe. Zakłada m.in., że firmy pożyczkowe i banki będą mogły wymieniać się informacjami, dotyczącymi kredytobiorców.#
Oraz więcej niż idiotyczne regulacje zaproponowane przez doktora prawa, Jacka Czabańskiego, w jego projekcie ustawy "O uznaniu za bezskuteczne naruszających interesy konsumentów postanowień umów kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska":
#Art. 1
1. Ustawę stosuje się do umów kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska zawartych po 1 stycznia 2000 r., o ile okres na który udzielono kredytu przekracza 60 miesięcy.#
#3. Ustawę stosuje się do umów kredytowych, w których kredytobiorcą jest konsument w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, a także inne osoby fizyczne.#
11.07
Dzisiaj miałem zamiar rozwinąć tezy zawarte w tym wstępie i zaproponować konkretne rozwiązania, które MUSZą być wprowadzone w obowiązującym prawie (szczególnie bankowym), ale przeczytałem najnowszą notkę Zbigniewa Kuźmuka o jego udziałe w bełkotliwej wymianie zdań worów (złodzieji) różnych kategorii, którzy wraz takimi "zerami", jak T. Lis czy I. Janke, zwietrzyli okazję do kolejnego patroszenia Polaków i robienie tego bez sentymentów, co daje mi powód oświadczyć:
STOP!
STOP takiemu rządzeniu. STOP takiemu modelowaniu Polski. STOP farbowanym lisom i i blokowaniu inicjatyw ludzi, skierowanych na naprawę Państwa, a nie na prywatę.
Nie będę więcej tracił czasu na wypowiadanie poglądów, które do nikogo nie docierają.
Oczywiście wiem, jak należy zmienić Prawo bankowe i system bankowy w Polsce, ale ... pozostawię to dla siebie, aż do czasu, gdy ktoś nie zamówi takiej konsultacji.
Wracam do Przyrody!
P.S.: Karolu 123! Obudź się.



Komentarze
Pokaż komentarze