Modne stało się myślenie.
Myślą nad morzem w pogoni za żółwiem.
Myślą bezmyślnie nad brzegiem i starają się zrozumieć dlaczego ryby mienią się kolorami, a fale uderzają w brzeg robiąc to nieinercjalnie w inercjalnym układzie.
Usiadłem i ja nad nową sąsiedzką kanalizacją (wczoraj ją skończyliśmy budować) i zmusiłem łepetynę do wyprodukowania choćby jednego zrozumiałego pytania na choćby jeden niezrozumiały temat, o którym wszyscy myślą, że coś wiedzą, ale tak naprawdę ...
I ona przyszła. Przegoniła Achillesa. Minęła horyzont zdarzeń. Zlała się z linią światła i ... olśniła mnie.
Ona, to informacja o tym, jak głosuje w Sejmie kandydatka na urząd premiera z ramienia PiS.
Przed nią IDIOTOODPORNA aparatura do głosowania, w której są tylko trzy przyciski - lewy, środkowy i prawy, które myślący człowiek używałby w takiej sekwencji:
Lewy – jestem przeciw;
Środkowy – wstrzymuję się;
Prawy – jestem ZA.
Jednak dla wybrańców narodu zastosowano dodatkowe wyróżniki:
Czerwony – jestem przeciw;
Żółty – wstrzymuję się;
Zielony – jestem ZA.
Widocznie od naocznej obserwacji takich głosowań, jakim uraczyła Polskę ta, którą będą nam sprzedawać jak przykład do naśladowania, Bartłomiej Sienkiewicz sformułować swoją genialną sekwencję:
Polska to ch.., d..., i kamieni kupa.
Dzisiaj, po tym, jak zrozumiałem, że stan Polski zależy od takich idiotycznych głosowań, jakie zaserwowała nam Beata Szydło, jestem w stanie przetłumaczyć słynną frazę Sienkiewicza B.:
Polska - to panowie posłowie, panie posłanki i wasz śmierdzący produkt, czyli to, co wydalacie z siebie w Sejmie.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)