Często się obruszamy na opinie o nas;
Polakach mieszkających w innych częściach świata
i przez to zamykani w społeczności nawias.
Niewielu z tubylców chce widzieć w nas brata.
Gdy tymczasem to nasi wybrańcy narodu,
zasiadający w izbach stanowiących prawo
są gorszącym świadectwem owego osądu.
Takie gesty nie cieszą się powszechną sławą.
Dziś już niejeden z posłów wobec Konstytucji
łamie podstawy prawa, w Niej to zapisane.
Czy więc zdążać należy wprost do rewolucji,
by nikt nigdzie i nigdy nie nazwał nas chamem?



Komentarze
Pokaż komentarze