92 obserwujących
484 notki
320k odsłon
66 odsłon

XX Przemyski Festiwal Poetycki: poezja a ‘bon mot’ w globalnej kulturze XXI wieku

Wykop Skomentuj2


W świecie logistyki biznesowej, marketingu, reklam nikogo to nie wzrusza.

Są jednak przykłady z przed kilku dekad, które dają jednak inny obraz możliwości. I każą trochę inaczej spojrzeć na naszą polską rzeczywistość. Są to lata 60-te i 70-te XX wieku z modą na poezję, ale i z wielkimi postaciami polskiej kultury jak Marek Grechuta, Czesław Niemen, Wanda Warska czy Ewa Demarczyk. Śpiewali do tekstów wielkich polskich poetów jak Norwid, Białoszewski, Gałczyński, Baczyński, Tuwim.


Wymieniam postaci najbardziej znane.


‘Bon mot’


Jest też inna szalenie interesująca kwestia:


jak to się dzieje, że niektóre utwory są bardziej rozpoznawalne, częściej cytowane, bardziej popularne, inne nie? Otóż po wielu latach doszedłem do wniosku, że każdy taki wiersz czy tekst zawiera jakiś charakterystyczny i przemawiający do czytelnika zwrot, frazę, zwrotkę czy refren – która w dzisiejszych czasach śmiało można określić jako ‘bon mot’.   


Trudno tutaj namawiać poetów, żeby zrezygnowali z pisania poezji wyrafinowanej używającej trudnych środków technicznych i przerzucili się na pisanie bon motów. Czekając na gwiazdy muzyki pop, żeby zrobili z ich tekstów przeboje. Jest to raczej niemożliwe. Możliwe jest natomiast, żeby delikatnie podsuwać taki pomysł ambitnym songerom.


Jest to ważne gdyż przykład dwóch wierszy wojennego przecież poety K. K. Baczyńskiego: „Historia” i ‘Na moście w Avignon’ pokazuje, że mimo ich oczywistego piękna – zaangażowanie dodatkowego czynnika jakim są artyści innych specjalizacji daje popularność i wpuszczenie w nurt kultury poszczególnych fraz czy całego wiersza.


Popularność poety rośnie wtedy, wzrasta sprzedaż jego tomów, robi się popularny.


W przypadku Baczyńskiego główna tutaj zasługa nieocenionej Ewy Demarczyk, która wyśpiewała kilka jego utworów. Starsi czytelnicy pamiętają wielkie jej przeboje do wierszy Baczyńskiego „Na moście w Avignon” i „Niebo złote ci otworzę” - śpiewane na polskich festiwalach piosenki.


Wszyscy je wtedy śpiewali, nucili, były popularne.


Również słynny wers kończący wiersz „Historia” – „Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni” – wszedł jako bon mot do polskiej kultury dzięki jednemu z filmów w latach 70-tych.


Lekcja jaką się wynosi z wieloletniej lektury tekstów poetyckich jest też taka: częściej do obiegu trafiają wiersze piękne, o języku który da się użyć za tworzywo do songów, pieśni czy innych utworów muzycznych. Niż wiersze dosadne jak Tuwima, Hemara, Bursy, etc.


Wydaje się też, że ich los jest znacznie dłuższy.


‘Bon mot’ a rola festiwali poetyckich


Festiwale poetyckie takie jak przemyski o formule szerokiej pokazującej różne wykonania i zastosowania poezji służą wzajemnemu poznawaniu i przenikaniu sztuk. Pozwalają na szeroką analizę poszczególnych wierszy, esejów, pieśni, piosenek, teatralnych form, performance, recytacji, etc.


Z tego tygla zawsze coś wynika, gdyż współczesne sztuki zawsze się jakoś zazębiają, przenikają i uzupełniają.


netografia

Ewa Demarczyk pieśni do słów K.K. Baczyńskiego

„Na moście w Avignon”

„ Deszcze”

„Niebo złote Ci otworzę”. Wiersze wojenne

Informacje encyklopedyczne

Hasło w Wikipedii.pl

„Baczyński” hasło w FilmWeb

Hasło w culture.pl

Wiersze, wydania, ilustracje, etc 

Wiersze, poematy, bio, etc /wygodna strona/ 

Wiersze, w : wolne lektury 

Zbiór wierszy i poematów 

Rękopisy Baczyńskiego, Blog 




Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura