Blog
Świat jako teatr
publicysta
publicysta czytam, piszę ,analizuję
90 obserwujących 441 notek 304398 odsłon
publicysta, 7 marca 2009 r.

Tańce Polskie: Zofia Stryjeńska Księżniczka Polskiej Kultury

„Tańce Polskie” Zofia Stryjeńska namalowała w roku 1927. W Zakopanem miała tańce na co dzień, a góralską kapelę i taneczników zawiozła na światową wystawę do Paryża. Jej mąż Karol Stryjeński dokumentował wtedy góralską muzykę na woskowych wałkach, Karol Szymanowski pisał kompozycje oparte na góralskich nutach, i może już myślał o „Harnasiach”. To było wtedy twórcze, awangardowe środowisko w Zakopanem.
 

W 2005-2006 podczas pisania swojego tomu poezji będącego jednocześnie scenariuszem spektaklu parateatralnego „Pieśni i tańce”, po zakończeniu pisania miałem następujący problem: czy istnieje możliwość kontynuacji –  parateatralnej – i przejścia chociaż do jednego tańca, który byłby jakoś związany z „polskością”? Otóż nie udało mi się nic więcej pomyśleć od prostej konstatacji: trzeba byłoby się uczyć ruchu i akcentu gry u Zofii Stryjeńskiej! Co oznacza, że Stryjeńska wytworzyła paradygmat myślenia o tańcach polskich. I nie da rady jej ominąć.  
 

Do takich rzeczy, żeby wytworzyć paradygmat, inaczej wzór myślenia, trzeba mieć talent, niebywały talent. Stryjeńską określono w okresie jej twórczości „księżniczką polskiego malarstwa”. Dzisiaj z powodu jej olbrzymiego wpływu na polski krajobraz sztuki i myślenia trzeba byłoby ją określić Księżniczką Polskiej Kultury. Nie wierzycie, to poczytajcie a potem pooglądajcie:
 

O narodowej wystawie prac Stryjeńskiej w Krakowie recenzja Moniki Małkowskiej
http://www.rp.pl/artykul/2,210403.html
 

Kilka zdań dla naszej edukacji dla przyszłości
 

Nie będę mądrzył się specjalnie i odkrywał rzeczy dawno odkryte: zacytuję dydaktycznie pouczający tekst o Zofii Stryjeńskiej p. Michaliny Woskowicz z recencji tej samej wystawy w Poznaniu:
 

"Współtworzyła stowarzyszenie Rytm, które pozostawało w nurcie klasycyzmu i twórczo przekształcanego folkloru. Na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 roku. Stryjeńska otrzymała 4 Grand Prix za malarstwo ścienne, plakat, tkaninę i ilustrację książkową. Otrzymała wówczas także order Legii Honorowej. Szczególnie podobała się świeżość twórczości malarki, a jednocześnie głębokie zakorzenienie w tradycji polskiej.
 

Wart przypomnienia jest życiorys Zofii Stryjeńskiej, która mimo ogromnych zasług dla sztuki polskiej nie miała lekkiego życia. Pochodziła z Krakowa, miasta artystów. Jej wyobraźnię kształtowała mitologia słowiańska i mitologia grecka. Twórczość ta była niezwykle oryginalna. Artystka była wiedziona własną wizją i wypracowała sobie unikatowy styl. To niezwykłe, że mimo smutnego życia jej obrazy są pełne afirmacji życia i natury, wypełnione witalnością, optymizmem i bogactwem barw. Biografia Zofii Stryjeńskiej ucieleśnia wielkość, ale też nędzę. Z jednej strony już za życia stała się mitem, była sławna i osiągnęła sukces. Z drugiej jednak jej nieudane życie osobiste, ciągle nie zrealizowane pragnienie niezależności i przytłaczająca bieda, zapomnienie i niechęć ze strony środowiska, sprawiają, że historia malarki jest dramatyczna. Przez całe życie tworzyła z pasją maniaczki, bywały jednak okresy, że nic nie sprzedawała i nie mogła liczyć na niczyją pomoc. Była rozdarta pomiędzy miłością do dzieci, a potrzebą pracy twórczej. Żyła cygańskim życiem, często na walizkach, bez pieniędzy i własnego mieszkania, jednak cały czas tworzyła. Sztuka była jej przeznaczeniem. Dążyła do samodzielności, przez co skazana była na samotność. Musiała gonić za pieniędzmi i stabilizacją, która nigdy nie nadchodziła. Nieśmiała, nie potrafiła zadbać o swoją karierę i sympatię szacownego środowiska artystów i ludzi wpływowych. Opinia wariatki i czupiradła zrównoważona zostaje jej niezwykłym talentem, oryginalnością i wielkością dorobku artystycznego. Stryjeńska jest najsławniejszą polską malarką okresu międzywojennego. Wniosła do sztuki tego okresu więcej niż Witkacy. Niestety jest przykładem tego, jak szybko zapomina się o wielkich ludziach, odznaczając maluczkich".
 

Biogram 
http://free.art.pl/podkowa.magazyn/nr44/stryjenska.htm

Wikipedia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Stryjeńska
 
Culture.pl 
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_stryjenska_zofia

Galeria: 
http://images.google.pl/images?hl=pl&rls=ig&q=Zofia+Stryjeńska&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=nISySa7nHIWe-Abl3ZX7Ag&sa=X&oi=image_result_group&resnum=1&ct=title


Modernizm, postmodernizm, supernowoczesność, hipernowoczesność

Zofia Stryjeńska jest przykładem na nadal aktualną nowoczesność, czyli obecność, bardzo silną modernizmu we współczesności. A przecież było to prawie 100 lat temu. Z tego samego okresu Symfonia Nowego Świata Antonina Dworzaka brzmi nowocześnie, jak i koncert A-dur Mieczysława Karłowicza. Nie ma żadnej ponowoczesności – jest to termin mijający się z prawdą naukową i empirycznie istniejącym światem oraz awangardą w sztuce. Sztuka polega na tym, że powstaje coraz to bardziej nowoczesna awangarda.  Ale o tym będzie w dalszych wpisach.

Teraz wypada zauważyć, że żyjemy w epoce supernowoczesnej: w ciągu kilku lat technologie mokroprocesorowe zwiększyły się od kilkunastu teraflopów do ponad 1000 teraflopów – co jest już normą dla superszybkich komputerów. Szybko postępuje robotyka, oraz konstrukcje androidów. Zainteresowanie technologiami kosmicznymi wzrasta wraz z udostępnianiem publiczności dokumentacji związanej z UFO. To tylko kilka elementów wprowadzających nas w hipernowoczesność w przyszłych dekadach: sztuczne inteligencje, inteligentne komputery w tzw. kefirach, etc.

Sztuka jest w ciągłym rozwoju jak zawsze – a podstawowe i nowe kierunki przenikają się tworząc nową ornamentykę i opowieść o naszym życiu, sztuce, cywilizacjach i ich artystach.

List muzyczny „Publicysty” do Pani Zofii Stryjeńskiej
 

Szanowna Pani Zofio: kultura nie jest czymś co nam się śni, jest dialogiem przez wieki. Znam Panią tylko poprzez Pani sztukę, taka jest kolej rzeczy. Gdyby nie Ty nie byłoby we mnie wysiłku dla zrozumienia polskich tańców, ani ich ruchu, ani ich sensu, ani ich dynamiki. Dedykuję Ci piękna Księżniczko poloneza w wirtuozowskim wykonaniu Jashy Heifetza:

Opublikowano: 07.03.2009 17:45.
Autor: publicysta
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

uwielbiam przyrodę, filozofię, sztukę image blog do 1.x.2018 w trakcie porządkowania:

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @zhongguo za kilka dni uzupełnię na blogu opowieści wiosenno-letnie...
  • witaj dobry tekst. Ja za kilka dni coś napiszę. wróciłem z Przemysla w ktorym byłem 2...
  • Putin dał w prezencie banię Xi:...

Tematy w dziale