W mojej ulubionej telewizji TVN24 euforia. Opłacani sowicie celebryci cieszą się z byle czego jak mistrzowie taoizmu i buddyzmu razem wzięci. A to, że Tytoń, a to że było super (a małymi zgłoskami, po cichutku, że się spartoliło w drugiej połowie). Otóż nie - pogorszyło się od razu po strzeleniu bramki przez Lewandowskiego. Na takie zachowawcze granie to stać jedynie Niemców bo oni i tak wiedzą, że wygrają więc muszą myśleć strategicznie. Udało mi się przewidzieć ich zwycięstwo 1:0, aczkolwiek ośmiornicą, świnią itd. nie jestem.
Wolę się mile rozczarować i niech mi wtedy mówią, że nie miałem racji, niż tkwić w tej propagandzie sukcesu. Helołł! Król jest NAGI! Czy ktoś mnie słyszy?
Trzeba spojrzeć realnie: Polska - Rosja 0:2
336
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (5)