Do 22 stycznia br. potrwają konsultacje społeczne w sprawie propozycji zmian w zwolnieniach lekarskich funkcjonariuszy i żołnierzy - poinformowała Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW.
W związku z powyższym, po wysileniu umysłu. Chciałbym przedstawić kilka spraw do powszechnej dyskusji.
1. Kto, na jakiej podstawie orzeknie, że choroba powstała jest w związku z pełnieniem służby. Mówię o chorobach powszechnych - grypy, przeziębienia... Wartownik, policjant w patrolu narażony jest np. na grypy.
2. Jeśli wydawana jest decyzja administracyjna, to dowódca jednostki ma 7 dni na jej wydanie. Jest to praktyczne po chorobie w niektórych przypadkach. Chory musi wiedzieć, czy będzie miał płacone 80% czy 100%, bo jego wolą jest przyjęcie lub rezygnacja z takiego zwolnienia. (piękna rzecz - umrzeć na służbie!)
3. Na jakiej podstawie dowódca wydaje taką decyzję? Oświadczenie chorego? Decyzja lekarza (medycyny pracy)? Jak udowodnić, że choroba psychiczna powstała w związku z pracą a nie innymi okolicznościami? (symulowanie choroby)
4. Dlaczego funkcjonariusz ma być "karany" podwójnie za zwykłą chorobę: przy wypłacie pensji oraz otrzymaniu nagrody rocznej?
5. Przepis krzywdzi ludzi uczciwie chorujących. Proponuję zaostrzyć przepisy pozwalające wysłanie często chorującego na badania komisji lekarskiej celem stwierdzenia przydatności do służby.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)