Jak wielu z Czytelników zdążyło zauważyć, (a tych z Czytelników, którzy nie zdążyli, zachęcam do zajrzenia na stronywww.Projektpolacy.pl), w ostatni piątek ‘odpaliliśmy’ Projekt Polacy, którego głównym celem jest odbudowa cywilizacji łacińskiej w nowym kształcie. Ujmując rzecz skrótowo, chcemy, aby ta odbudowa dokonała się w Polsce i aby dzięki niej doszło do tego, o czym każdy z nas marzy – do odrodzenia potęgi i chwały Rzeczpospolitej.
W pierwszej kolejności w imieniu Zarządu Fundacji, już licznego grona sympatyków i współpracowników, dziękuję za słowa poparcia i uznania oraz za odzew, którego skali nie spodziewaliśmy się. Ten odzew świadczy o jednym – swoją propozycją wypełniliśmy pewną lukę w zapotrzebowaniu na integrujący i niekonfrontacyjny Projekt zakrojonych na szeroką skalę działań społecznych.
Wszystkim osobom, które już zadeklarowały akces lub poparły w inny sposób nasz pomysł, gwarantujemy udział w przyszłych, fascynujących projektach społecznych i biznesowych.
W tym miejscu trzeba się jednak przede wszystkim odnieść do głosów wątpliwości; do tych z Państwa, którzy zadawali pytania, a także do nielicznej, ale krzykliwej a przez to wyrazistej ‘falki’ naładowanych agresją komentarzy.
Zacznijmy od wątpliwości.
Piszący pasjonujące teksty cywilizacyjne bloger – Krzysztof J.Wojtas przypomniał historię naszych (to znaczy Rolexa i Jego) sporów i wskazał na podstawowe, dzielące nas różnice. Te różnice pozostają w mocy, to znaczy ja uważam, że cywilizacja łacińska jest ponadnarodowa i narodo-twórcza; ograniczanie jej zasięgu działania do ‘etnosu’ jest błędem. ‘Christianitas’, a więc wspólnotę narodów łacińskich, można odbudować jedynie w oparciu o zasadę równości narodów, w opozycji do zasady narodowego wybraństwa, a w szególnej opozycji do lansowanej dzisiaj a-cywilizacyjności. Przy całych różnicach pozostaję z szacunkiem dla Krzysztofa J. Wojtasa dotychczasowych rozważań i z zaciekawieniem obserwował będę postępujący rozwój Jego doktryny.
Pytania i wątpliwości odnoszące się do naszego Projektu można podzielić na klasy. Pierwsza klasa wątpliwości wiąże się z podkreślaną przez nas biznesową stroną przedsięwzięcia oraz zastosowaniem narzędzi korporacyjnych przy realizacji Projektu. Pierwsze wrażenie w kontekście tego typu wątpliwości było niestety takie, że życzyłby sobie człowiek, by pytający rozpoczął jednak od zapoznania się z zaproponowanym i opisanym na stronie modelem (modelami) działania.
Otóż działalność fundacji i jej fundusze muszą być spożytkowane na jej działania statutowe; fundacja nie jest przedsiębiorstwem. Fundację oczywiście można wspierać - zachęcamy i prosimy osoby, które na to stać, o takie właśnie wsparcie. Udział w projektach nie jest jednak od takiego wsparcia uzależniony, co więcej - osobom chcącym przystąpić do Projektu Polacy i stworzyć w jego ramach jakiś projekt lokalny oferujemy nieodpłatnie prawa do wykorzystania loga, idei, oraz proponujemy pomoc w formie wiedzy, szkoleń, i materiałów.
Wszędzie tam jednak, gdzie oferujemy produkty mające wysoką wartość rynkową (na przykład szkolenia specjalistyczne z zakresu zarządzania projektowego), tam zmuszeni jesteśmy pobierać opłaty, ale będą to opłaty na rzecz fundacji, służące jej celom statutowym. W żadnym wypadku jednak wspinanie się po kolejnych szczeblach rozwoju cywilizacyjnego nie jest uzależnione od wnoszenia jakichkolwiek opłat i darowizn. Zdecydowanie chcielibyśmy, aby uczestnicy programów kończyli je zamożniejsi niż byli, kiedy je zaczynali.
Wrogowie naszej cywilizacji chcą, abyśmy byli głupi, ale również biedni; temu właśnie służą wszelkie propagandowe przekazy o szkodliwości zwracania uwagi na materialną stronę życia; stąd wściekłość, kiedy ‘ich’ ideowy przeciwnik zarabia, a dzięki temu uniezależnia się od molocha (moloch ma wiele twarzy).
Przypomnijmy ‘pięciomian bytu’ (quincunx):
Dobro – Prawda – Zdrowie – Dobrobyt – Piękno
Quincunx to unikatowy, pięciostrzałowy rewolwer zwalczający wszystkie potwory, a jednym z rażących potwory pocisków jest dobrobyt.
Dlaczego proponujemy techniki znane w systemach zarządzania korporacyjnego?
Bo są skuteczne – powstały jako rezultat praktyki przynoszącej efekty. Pracując dla Polski, nie wolno nam dokonywać wyborów ryzykownych lub nierozsądnych, dlatego właśnie wybieramy to, co sprawdzone i skuteczne, i będziemy to wdrażać w oparciu o najlepszych ludzi ‘uzbrojonych’ w profesjonalną wiedzę.
W zakresie stosunków finansowych Projekt Polacy deklaruje całkowitą transparentność. Nasze finanse są jawne i temu również służy przyjęta forma fundacji, na którą prawo nakłada obowiązek jawności sprawozdań finansowych. Pójdziemy o krok dalej i obok corocznych sprawozdań finansowych będziemy publicznie ujawniali z większą częstotliwością stan naszych spraw materialnych, włączając w to listę darczyńców. Polityka pozyskiwania środków na działalność fundacji ma w założeniu być lutrzanym odbiciem rozproszonej zasady działania; ma również być rozproszona i opierać się na datkach wielu osób (zamiast na wysokich datkach pojedynczych osób) – po to właśnie, by zapewnić działaniom projektowym pełną niezależność.
Na etapie tworzenia Projektu tak właśnie działaliśmy – wszystko, co do tej pory osiągnęliśmy, osiągnęliśmy dzięki nakładowi pracy i finansowaniu pochodzących od nas samych – Polaków, obywateli i twórców pierwszej Grupy Obywatelskiej. Co więcej – ten pierwszy krok uczyniliśmy przy maksymalnym wkładzie pracy własnej i minimalnych (co nie oznacza małych) nakładach finansowych (pochodzących z własnych oszczędności). Podobnie zamierzamy działać w przyszłości, pilnując, by darowizny czynione na rzecz fundacji w maksymalnym stopniu przekładały się na realny efekt.
Szczególny rodzaj zarzutów spotkał naszą inicjatywę ze strony funkcjonariuszy i fanów partyjnych. Te zarzuty można lapidarnie ująć w tezie, że nasza inicjatywa ma za zadanie uszczuplić aktywa ulubionej partii politycznej. No cóż – i tak, i nie. Tak, bo w Polsce partie żyją z pieniędzy łupionych od przedsiębiorców i pracowników. Miliony złotych, rok w rok, są przesyłane z budżetu, mocą ustawy, na partyjne konta. Dzisiaj przesyła je minister Jacek Rostowski, a kontrasygnuje premier Donald Tusk. W przyszłości będzie to robił jakiś inny minister w oparciu o kontrasygnatę innego premiera. Chyba że uda nam się odbudować w Polsce cywilizację łacińską w jej nowoczesnej formie, to wtedy ten strumień wyschnie. Tu, rzeczywiście, widać zagrożenie i to bardzo realne, bo sięgające do kieszeni zawodowych ‘polityków’.
Innego rodzaju partyjnym ‘dobrem’, w które według krytyków tego typu zdajemy się godzić, jest popularność i poparcie. I to być może, bo jeśli funkcjonariusze partyjni nie są zainteresowani pracą na rzecz wspólnot lokalnych, a jedynie wysokim miejscem na liście w okręgu wyborczym, w którym byli raz życiu i zjedli flaczki, to trudno mieć do nas pretensje, że wypełniamy tę lukę. Rzecz jasna, partie z milionowymi budżetami mogą skutecznie podjąć z nami rywalizację i starać się ją wygrać.
Na szczeblu ogólnopolskim wszystkim partiom politycznym dajemy fory, i to już na starcie. Otóż, by doszło do sytuacji, w której Projekt Polacy udzieli poparcia kandydatom w wyborach parlamentarnych, to ci kandydaci muszą (niezależnie od tytułów i zasług) przejść całą drogę doskonalenia cywilizacyjnego i udowodnić swoją przydatność, rzetelność i profesjonalizm w pracy dla dobra wpólnot lokalnych, a to nie dokona się wcześniej niż po upływie circa 5 lat.
Istniejące partie polityczne nie wymagają od swoich kandydatów właściwie niczego, nawet tego minimum, jakim jest kultura osobista, poza ślepym posłuszeństwem. Są więc o 5 lat do przodu – my musimy się wykształcić, oni chyba nawet nie są w stanie podjąć takiego wysiłku. Dodatkowo, z racji złożoności Projektu, którego cele są cywilizacyjne, przystępujący i sympatyzujący z nami Polacy już z samego założenia potrafią obsłużyć komputer, samochód (lub rower), telefon oraz skype’a.
Sumując – owszem jesteśmy w stanie zagrozić aktywom partii politycznych, chyba że te partie w obliczu płynącego z naszej strony zagrożenia się zmienią i ucywilizują, ale w takim przypadku nasza cywilizacyjna misja również będzie spełniona.
W odróżnieniu od istniejących partii politycznych nie mamy wodza, a jedynie liderów, którzy, zanim nimi zostaną, muszą się wykazać w praktycznym działaniu i osiągnąć zakładane cele (muszą być ludźmi skuteczności i etyki, a nie tylko retoryki i haseł), a ponadto chcemy być Projektem dziesiątków tysięcy liderów NIEZALEŻNYCH HIERARCHICZNIE. Rozproszenie, upodmiotowienie i realizowanie celów narodowych, w miejsce hierarchii, uprzedmiotowiania i partykularyzmów.
Przyjęliśmy z zainteresowaniem wszelkie uwagi dotyczące wyglądu i zawartości naszej strony. Rzecz jasna, jest ona już aż tak rozbudowana, że objęcie i zrozumienie zasad Projektu nie jest możliwe bez poświęcenia załączonym materiałom przynajmniej kilku godzin uwagi. Nasza strona będzie uzupełniana w miarę postępu prac; zachęcamy szczególnie do studiowania działu ‘Baza Wiedzy’, który będzie się rozrastał w miarę upływu czasu; gdybyśmy wypełnili go już dzisiaj całą przygotowaną treścią, byłby zbyt przeładowany, a przez to trudny do przyswojenia.
W przypadku kilku pytań odniesliśmy wrażenie, że wiedza o tym czym jest cywilizacja łacińska nie jest powszechna. Dlatego właśnie, w cyklu kolejnych wpisów (pod wspólnym tytułem „Cywilizacyjne piątki”), będziemy tę wiedzę w sposób lekki, łatwy i przyjemny przybliżać. W kolejnych odcinkach zamierzamy zająć się problemami: ‘Co to jest i czemu służy sygnalizacja drogowa? Ujęcie cywilizacyjne’, ‘Dura lex sed lex, ale czy durne prawo obowiązuje?’ oraz: ‘Kto jest właścielem urzędu?’
Na koniec kilka słów wyjaśnień związanych z ewentualną krytyką, która nas w przyszłości w związku z naszymi działaniami i akcjami może spotkać.
Po pierwsze – z góry za krytykę dziękujemy; jeśli wskażą Państwo na niedoskonałości naszych konkretnych działań, będzie to służyć jedynie dalszemu i bardziej intensywnemu doskonaleniu.
Zwolenników innych modeli cywilizacyjnych (bizantyńców - zwolenników biurokratycznego i etatystycznego państwa-molocha, turańców – wyznawców potrzeby idei wodzowskiej oraz karnych i trzymających zawsze ruki po szwam szeregów, etc...) również serdecznie zapraszamy do dyskusji.
A oprócz dyskusji równie serdecznie zapraszamy do udziału w naszej pierwszej akcji z cyklu ‘Cześć i Szacunek’. Zapraszamy z całymi rodzinami. Akcja będzie miała miejsce 11 listopada na Wojskowym Cmentarzu Powązkowskim. Szczegóły wkrótce.
Tomasz 'Rolex' Pernak




Komentarze
Pokaż komentarze (14)