Przyznam, że nigdy nie rozumiałam zjawiska donosicielstwa, bo ponieważ najwidoczniej tempa jestem.
Widziało się, jak w firmie kiedyś i niekiedyś łażą na dywanik i donoszą.
Brrrr, samo słowo wywołuje w mym sercu dreszcze...
Broń Boże - rozkoszne
Widziało się i słyszało - bo mnie też donosili - że latają z każdą duperelą.
A ten, to zrobił to
A tamten nie zrobił tamtego
A ta powiedziała to
A tamta ma ojca menela
Ten to śpi z Tamtą
A tamta z Tamtym - nie
I teraz pytanie -
Z tych retorycznych:
Czy
Donosiciel nie zdaje sobie sprawy jak podłą glisdą jest - wyzutą z godności, szacunku i przyzwoitości?
Czy
Zdaje sobie - ale ma to w głębokim poważaniu, bo najważniejsze jest zapunktować?
Czy
Nie zdaje sobie, bo jest tempym sk.............nem?
Czy
Zdaje, ale - cel uświęca środki.
Nie wspominam tu o teczkach IPN - owskich, bo nóż w kieszeni się otwiera.
A nie chcielibyśmy, aby coś mi się w biodro stało.
Biodro, zaraz obok ziobra - cenna rzecz dla kobiety.
KOBIETY - jakby kto nie doczytał.


Komentarze
Pokaż komentarze (94)