Mam facebooka.
To dziwne, zawsze śmieszyły mnie Twoje Klasy i te zdjęcia na profilach - koniecznie z ciepłych krajów lub ewentualnie na tle dobrej fury.
Śmieszyły mnie krótkie informacje, bez duszy.
Skrótowo - się to nazywa.
No, ale mam facebooka.
Jacyś ludzie komenty mi piszą. Lajkują.
To nic nie kosztuje - pyk, i już zyskujesz dozgonną wdzięczność.
W sumie mnie namówiono
- Coooooo? Nie masz facebooka?????
- Nie - z glupią miną - rzeczę
- Przecież wszyscy mają!
Mina moja nawet przez moment nie staje się mądrzejsza.
- Jak wszyscy? Przecież Zenek nie ma. I Krysia. I Zdzisio, i Dobrochna.
A nawet Jarosław, a zwłaszcza on.
- To niemożliwe. Wszyscy mają.
Jeśli chcesz na cza(s-c)ie być i dobrze zareklamować się - MUSISZ mieć fejsa.
Jesssu, no skoro muszę - to mam.
Mam fejsa, własną stronę internetową, piszę tu i ówdzie, tylko jak to wszystko ogarnąć, skoro realne życie istnieje i domaga się - i słusznie - swoich praw?
A no ogarnia się, bom sprytną dziewczynką nad wyraz. Jest.

To skopiowane z czyjejś strony fejsowej.
Rzeczy najprostsze są zazwyczaj najtrudniejsze na świecie.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)