Niewiadomo kiedy - i setna.
Wypadałoby coś wyjątkowego i wyjątkowe będzie.
Samo przyszło ...
i zostało.
Dziś
Takie kochane, niewinne, delikatne, cudowne...
Zapierałam się, że już nie chcę, bo zmęczona jestem maniem przez lata.
Ale tego nie dało się nie chcieć.
Siedzi mi teraz na kolanach i patrzy - cóż ta pani tak pika po klawiaturze...?
To sama dobroć, spokój, równowaga
W tak maleńkim ciele
Choć tak bardzo, bardzo smutne oczy...
Ktoś Jej nie chciał, ktoś zostawił, porzucił
Wiele czasu upłynie, aż znowu zaufa.
Nazwałam Ją - Łapka.
Będzie moim przyjacielem
Będę Jej mówiła co mnie trapi, boli, czego pragnę albo nie.
Będzie moim przyjacielem
Forever
Łapkuuuuuuu...
Może foto wrzucę jak mi się bateria naładuje :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (38)