Tak mi się nasunęło przy kawie w pracy, bo na dworze chłodno, choć nie bardzo wiem jakie to ma znaczenie...
Lubię i cenię ludzi:
przewidywalnych
punktualnych
dotrzymujących słowa
wspierających
zrównoważonych
silnych
spokojnych
acz energicznych
spontanicznych
optymistycznych
bystrych
i
przewidywalnych - po raz drugi
jasnym jest, że niespecjalnie trawię:
nieprzewidywalnych
niezdecydowanych
notorycznie się spóźniających
łamiących dane słowo
egoistycznych
histerycznych dwubiegunowców
a zwłaszcza dwubiegunowców -
co to jednego dnia w niebie
drugiego - w piekle
mimozy
leniwców niepozbieranych
ślamazary
biernych
melancholików pesymistycznych
i
t
p
ale chyba najbardziej - histerycznych
mężczyzn zwłaszcza
i foszastych ;-)
ale babeczek też takich nie trawię
Tak mam...
Co poradzić...


Komentarze
Pokaż komentarze (34)