Zasypało świat na biało
Mój pies zobaczył i poczuł pierwszy raz w życiu kopny śnieg oraz śnieg wogle
Nie załamał się faktem musienia brnięcia , oraz że mu w łapy zimno, że wieje w tyłek i stawia wiatr uszy, na co dzień klapnięte
Nie odwrócił się do mnie i nie wygłosił tyrady o spisku na jego równowagę psychiczną, o podstępnym działaniu ekologów w tajnym przymierzu z pederastami oraz gender
Szczęśliwy fruwał z wiatrem i oglądał się na panią mówiąc:
- widzisz? Widzisz jak jest fajnie?
Jesteśmy już w domu
Zanim się rozpędzę w celu go odgruzowania, nabycia zakupów na dziś i na jutro dla gości - wypijemy kawę
Z cynamonem - a jakże
I odpowiemy na pytanie zadane w tytule
Są ludzie, którzy ocenianie i krytykę mają w naturze
Zawsze znajdą coś do czego mogą się przyczepić
To sprawia, że czują się lepiej.
W ten przedziwny sposób dają sobie zaopiekowanie i akceptację
Im bardziej nie akceptują siebie, tym większa skłonność u nich do oceny i krytyki
I teraz bardzo karkołomny wniosek:
Negatywna krytyka może nie do końca nie ma NIC wspólnego z krytykowanym
Ma natomiast bardzo dużo wspólnego z krytykującym
I tym optymistycznym akcentem - miłej kawusi


Komentarze
Pokaż komentarze (97)