Wybacz Hela, wykorzystam twe wirtu wcielenie ponownie,
tak się zastanawiam przy kawie naszpikowanej wiadomo czym - co cenię u ludzi
Na głos się zastanawiam, bo tylko tak do mnie trafia
Z przyjemnością do Ciebie zaglądam, bo nie jesteś bufonem
Nie opowiadasz na lewo i prawo o swej urodzie, koneksjach, wielbicielach,
nie piłujesz o każdej sekundzie życia, bo życia nie rozmieniasz w wirtu
Nie tracisz dobrego smaku
Nie żenujesz
Nie zniesmaczasz
Nie irytujesz
Po prostu sobie jesteś
Nie wabisz, ani brylujesz
Z przymrużeniem oka nie robisz tego wszystkiego co wyżej
lub robisz
Z przymrużeniem oka
Myślę, że właśnie tak
Nie trawi się niedowartościowanych narcyzów, którzy nie są w stanie zatrzymać się w czynności wystawiania swojego manekina nachalnie i jak najbliżej szyby wystawowej, by ktoś nie przeoczył
Panie Boże, strzeż mnie od takich zachowań
widzę jak żenujące być mogą
Dziękuję lustrom salonowym
energetycznym - zresztą
2/3
i wszystko jasne ;-)


Komentarze
Pokaż komentarze (27)