Przynależę niejako do pewnej grupy ludzi i nie jest to moja podstawowa praca
Do grupy tej, po ciężkich bojach dołączył pewien młody mężczyzna, który bardzo chce przynależeć, a nie bardzo miał wcześniej gdzie
Nie bardzo też wie jak należy współbyć, więc wymyślił, że należy się wkupywać w łaski
I się wkupuje - opłaca, prezentuje, donosi, opiekuje, pamięta, usiłuje doradzać, gurować
Trochę jest w tym wszystkim żałosny i śmieszny, ale ponieważ dzięki niemu cała reszta czuje się mądrzejsza, piękniejsza, inteligentniejsza, więc cała reszta łaskawie toleruje
Ostatnio rzekł do mnie:
- Promiss, nie wiem skąd moja tak silna pozycja w grupie?
Najpierw dostałam bezdechu, ale ponieważ czasem prawda może zabić, więc rzekłam :
- ludzie Cię lubią, bo jesteś uczynny, miły, przyjazny - takie tam
Przecież mu nie powiem, że w stadzie są obsadzone role i on został obsadzony przez się w najpośledniejszej z poślednich
Niech żyje złudzeniem
Niech żyje złudzeniem?
Samooszukiwanie tak pięknie kołysze nas w rzeczywistości
Choć ja nie chciałabym grać roli wsiowego głupka...


Komentarze
Pokaż komentarze (95)