Budować poczucie własnej wartości zacząć można jedynie wtedy, kiedy nastąpi świadomość, że samoocena leży
Świadomość przychodzi dopiero wtedy, kiedy nadchodzą okoliczności obnażające jego brak
Te okoliczności to ludzie i zdarzenia powodujące, że brak Ci tchu, kolana się uginają, szukasz ciemnego kąta - do wypłakania
Choć niekoniecznie...bo może być tylko złość, wkurwienie, zazdrość, zawiść
Tylko..
Wszystko to, choć bardzo bolesne, ma na celu wyrwanie nas ze status quo i zmuszenie do przyjrzenia się naszym przekonaniom - o sobie, świecie i życiu całym
Mamy wybór - zostać ofiarą, jak zawsze, jak od początku świata
Lub zmienić self - przekonanie po przemyśleniu przesłania od losu - "PO CO mnie to spotyka"
Najgorszą rzeczą jest niewyciągnięcie wniosków
Najlepszą - budowanie nowego o sobie przekonania, wśród bólu duszy, łez, skrętu jelit i mania ochoty dopierdolenia komuś tak, żeby już nigdy nie wstał
"Zawsze czymś ryzykujesz. Gdy podążasz za sercem, ryzykujesz tym wszystkim, co zbudował Twój rozum. Gdy wyciągasz rękę, ryzykujesz, że zbytnio się zaangażujesz. Gdy płaczesz, ryzykujesz, że ktoś Cię zobaczy i cały Twój wizerunek "silnego człowieka" zniknie. Dążeniem do czegoś ryzykujesz upadek. Podejmowaniem prób - porażkę. Nadzieją - zawód. Życiem - śmierć. Miłością - obojętność. Ale najgorzej jest odrzucić ryzyko. Bo ten, kto nie ryzykuje niczym - niczego nie zyska".
Nauczyciel, przewodnik po Lubelszczyźnie, pasjonat turystyki,rozkminiania, pisania, życia. Zachęcam do zawodowego kontaktu - nikt tak Lubelszczyzny nie pokaże jak Promiss :-) 508 093 668 Właścicielka bloga na innej platformie, kiedyś tam - wiele lat, w kategorii - "Absurd". Myślę, że to istotna informacja dla komentujących, zwłaszcza, że czasem wchodzę w konwencję. Ale tylko czasem.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości