Wszystko co się rodzi - rodzi się w bólach
Constans jest bezpieczną kolebką, zamrożeniem, upieraniem się, że jednak tak jak jest - jest dobrze
I chociaż to "dobrze" za każdym razem ból przynosi - tkwimy w koleinach
Opuścić kolebkę łona jest masakrycznie strach
Bo tam niewiadomo jak, a tu znajomo
Jednak czasem ból i skurcze zmuszają do wyjścia
Zmuszają do wzięcia głębokiego oddechu
I najpierw płacz
Płacz, jakby się chciało cały świat wypłakać
ale potem zaczyna się życie
"Koniec świata, powiedziała poczwarka zmieniając się w motyla"
Leć motylku, życzę Ci z całego serca szczęścia
Jesteś taki piękny...


Komentarze
Pokaż komentarze (39)