Spotkałam się z dziwnym procederem na salonie
Otóż niektorym nie przechodzi przez usta nick oficjalnie podany przez autora.
I teraz zastanawiam się w jakim przypadku ów nick tak może parzyć czyjes wargi, że tworzy erzac lub go przekręca.
Rozprawka na temat:
- ma obsesję na kogos punkcie i w bezradnosci nie wie - jak człekowi dopiec
- mówiąc kolokwialnie - bardzo go nie lubi, w związku z tym - patrz wyżej
- lekceważy go, choć pod lekceważeniem zawsze jest nasz problem a propos
Imię człowieka ( w tym przypadku nick) to cos bardzo osobistego i zlekceważenie lub celowe deformowanie to wyraz bezradnosci oraz ukrytej agresji.
Można kogos nie lubić, bo nie ma tak, że wszystkich się kocha, ale wymówienie pełnego imienia człowieka to widać teraz akt odwagi...
No więc nie bójmy się może...
albo bójmy
ale niech nam przez usta przejdzie


Komentarze
Pokaż komentarze (160)