Powiedzmy, był ktos na kim Ci zależało
Kto nigdy nie odwzajemnił Twojej atencji, uczuć, starań
lub nie tak, jakbys chciał
Zbyt bardzo Ci zależało, aby mógł to uczynić
Tak długo próbowałes, tyle nadziei w to włożyłes, wciąż myslałes, że za następnym zakrętem się uda
Nie udało się
Im bardziej się starałes, tym rozpaczliwiej się nie udawało
Kiedy pieprznąłes w końcu w scianę swojego ostatniego ze złudzeń, przymroczony zamknąłes szczelnie wszystkie uczucia
Zostały jedynie uraza i gniew
Sciana, uraza i gniew
I chęć, aby tamta poczuła to samo co Ty
Ten sam tonaż bezradnosci, niepewnosci i lęku
W skali jeden do dziesięciu, co przyniesie Ci ulgę i satysfakcję?
Ósemka jej depresji?
Siódemka - zazdrosci?
Może dziewiątka - rozpaczy czy dycha - beznadziei?
Nie mam dobrych wiesci
Nic Ci jej nie przyniesie, bo tam za scianą odwetu wciąż jeszcze cos jest...
____________________
Lubię nauczki dostawać, bo kocham ogląd 360 stopni
Taka trochę masochistyczna przypadłosć


Komentarze
Pokaż komentarze (33)