Tak łatwo cos uczynić niezwykle ważkim w naszym życiu.
Nadać temu skrypt ważnosci do tego stopnia, że potem rozstać się z tym nie sposób.
Czas płynie, a my nagle dostrzegamy, że już żyć nie możemy bez fajki, kieliszka, porno, bloga, tej kobiety, tego mężczyzny, tego nawyku.
Bo to nawyk.
I skoro wbilismy sobie ten wdruk w głowę, to jasnym jest, że jest szansa sobie jego wybicia.
To trudne, ale skoro moja Łapka umie latać ( co własnie przed chwilą zademonstrowała), to czymże jest oddruk programu wbitego sobie przez biednego człeka w jego biedny mózg i podswiadomosć.
Furdą - zaprawdę...
Nadanie SOBIE skryptu ważnosci furdą już nie nazwałabym, choć ten czyn załatwiłby wiele problemów opisanych wyżej.
Nadanie sobie skryptu ważnosci, bo ktos kiedys tego zaniechał, to zadanie dla prawdziwych maczów
Bez cudzysłowia - rzecz jasna...


Komentarze
Pokaż komentarze (69)