Autorytety
Jako członek załogi statku kosmicznego zwanego ziemią i mknącego po bezkresnej otchłani kosmosu tak jak wszyscy ludzie biorący udział w tej podróży myślałem że ludzkość nauczona swoją historią i zbiorową mądrością ludzi rozumnych potrafi wypracować dla własnego dobrze pojętego interesu taki sposób wzajemnych relacji aby ta podróż w nieznane przebiegała w miarę spokojnie, sprawnie i bez większych problemów.
Łudziłem się tak jak większość ludzi na świecie że my ludzkość mamy wśród siebie takich ludzi i takie autorytety którzy myślą o tym żeby ta nasza podróż w nieznane na tej kupie gruzu jaką jest ziemia nie zakończyła się jakąś totalną katastrofą i że ktoś w ogóle o tym myśli i nad tym panuje.
Niestety ostatnie wydarzenia na świecie mówią co innego. Okazuje się że te miliony lat ewolucji to za mało żeby człowiek z bycia tylko człowiekiem stał się wreszcie człowiekiem rozumnym i żeby porzucił tą pierwotną zasadę człowieka prymitywnego obowiązującą na tym świecie która mówi że “ Zjedz albo będziesz zjedzony “ i zamienił ją na nową zasadę człowieka rozumnego która mówi że “Żyj i daj żyć innym“.
Ale widocznie to jeszcze za wcześnie na taką refleksję i potrzeba znowu spuścić morze krwi aby kiedyś tylko z człowieka wykształcił się wreszcie człowiek rozumny…
Ale patrząc na nasze podwórko i na nasze elyty i “ autorytety “ to czarno to widzę i tracę nadzieję na to że to kiedykolwiek się zdarzy…



Komentarze
Pokaż komentarze