Sztafeta Sztafeta
369
BLOG

Dlaczego nie kibicuję "Reprezentacji"...

Sztafeta Sztafeta Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Szał przed Euro2012 osiąga najwyższy poziom. Okazuje się, że na piłce znają się wszyscy. Politycy, piosenkarze, artyści, lekarze, grabarze, gwiazdy pop-kultury, prezenterzy... wszyscy typują wyniki, każdy analizuje taktykę itd. To nic, że kilka miesięcy nie wiedzieli czym jest -przysłowiowy - "spalony". Zachowują się jakby "zjedli zęby na piłce". Chociaż przez chwilę nie zastanowią się komu kibicują.


Powodów do "nie-kibicowania" jest wiele, jednak chcę się skupić na tych najważniejszych:


Po pierwsze: jak mogę kibicować "Reprezentacji" w której nie grają Polacy? Spójrzmy na "niby" Polaków którzy ponoć mają "polskie korzenie". Ciekawe są te związki z Polską skoro wszystkim obywatelstwo zostało nadawane w specjalnym trybie przez Prezydenta RP. Więc co jest z tymi korzeniami? Jeżeli rzeczywiście byłyby powiązania z polskim Narodem wystarczyłoby złożenie dokumentów u wojewody, dlaczego tak nie postępowali? Może dlatego, że nie mają z nami nic wspólnego? Idźmy dalej: przypadek Eugene`a Polanskiego wskazuje jednoznacznie cel ich gry dla "Reprezentacji". Dopóki miał szansę na grę w barwach Niemiec, dopóty był "Niemcem". Jednak gdy dano mu jasno do zrozumienia, że nie ma żadnych nadziei na jego występy to szybko stał się... "Polakiem". Czy to jest przypadek odosobniony? Wątpię. Piłkarze po prostu chcieli się wypromować i tyle. Możemy na to spojrzeć szerzej... pamiętacie Koscielnego? On też podobno był "Polakiem", a co się stało kiedy dostał powołanie do "Reprezentacji" Francji?


Po drugie: w dzisiejszym świecie nie ma już prawdziwych Reprezentacji. Zobaczcie na metryki piłkarzy współczesnych "Reprezentacji". Ilu Turków jest w "Reprezentacji" Niemiec? Ilu Brazylijczyków w poszczególnych "teamach"? Czy nazywanie tych rozgrywek rywalizacją "drużyn narodowych" ma jakikolwiek sens? Może zmieńmy nazwę tych rozgrywek na Mistrzostwa Europejskich Federacji Piłkarskich? Uniknęlibyśmy wszelkich nieporozumień, a nazwa oddwałaby stan faktyczny.


Po trzecie: jak mogę kibicować piłkarzom "Reprezentacji" skoro z wieloma nie mogę się porozumieć w języku narodowym? Od ilu lat Obraniak jest powoływany do "drużyny narodowej"? Czy potrafi mówić chociaż w stopniu umożliwiającym porozumiewanie się?


Po czwarte: jak mogę kibicować "Reprezentacji" skoro nie jestem pożądany na trybunach? Działaczom zamarzyło się wymiana publiczności na typowo konsumpcyjną. Czyli kibice mogą przyjść, usiąść grzecznie jak w teatrze. Konsumować jak największą ilość produktów ze sklepików zlokalizowanych na stadionie i nie odważyć się krytykować "Reprezentacji" oraz PZPN-u. To nie tacy kibice tworzyli atmosferę której wszyscy nam zazdrościli. Teraz na "Reprezentacji" atmosferę tworzą osoby z których kilka, kilkanaście lat temu śmialiśmy się, że jest tak na stadionach w innych krajach, a teraz tak jest u nas...


Wiele bólu mi sprawia, że muszę pisać tego typu teksty. Jednak trzeba w pewnych kwestiach postawić sprawę jasno. Nie zamierzam bawić się w komercyjną szopkę, żeby "ładnie wypaść w telewizji". Zastanówcie się czy nie warto poświęcić siebie, aby za kilka lat podnieść głowę do góry i powiedzieć: "ja o tym wiedziałem kilka lat temu, a Wy dopiero teraz budzicie się z letargu..."

Sztafeta
O mnie Sztafeta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości