:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny ::
36
BLOG

Kogo można aresztować?

:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny :: Polityka Obserwuj notkę 0

Biedny ten PiS, biedny Kaczyński. Cokolwiek by nie zrobił i tak znajdzie się pod ostrzałem mediów, internautów, tzw. "opinii publicznej" i Bóg wie kogo jeszcze.

Przed wyborami wszyscy postrzegali PiS jako partię, która być może nie doprowadzi do rozkwitu gospodarczego, ale na pewno zaprowadzi w Polsce porządek. Głównie dzięki takim postulatom PiS wygrał wybory parlamentarne. Oczywiście w expose premierów (obu) wszyscy skwapliwie wyłapywali kwestie bezpieczeństwa, niemalże zliczając ile procent czasu przemówienia dotyczyło walki z przestępczością.

Niestety, życie (zwłaszcza w tym kraju) nie jest proste. Najlepiej widać to po komentarzach internautów, ale też i dziennikarzy. Zobaczmy:

1. Gdy są aresztowane nie znane bliżej osoby - PiS tworzy państwo policyjne, trzeba bronić wolności, przyjdą nad ranem i załomocą... itp.

2. Gdy są aresztowane i skazywane osoby związane z PiS (członkowie, synowie itp.) - PiS ma brudne ręce, takie jest prawo i sprawiedliwość, niech oczyszczą się najpierw sami itp.

3. Gdy są aresztowane osoby z dawnego "świecznika" - PiS się mści, polowanie na wrogów Kaczyńskiego, zemsta po latach itp.

4. Gdy nie są aresztowane żadne osoby, bo nie ma dowodów - republika kolesi, gdzie prawo, gdzie sprawiedliwość itp.

Oczywiście uogólniam, ale takie są tendencje. Widać to po dzisiejszym newsie z Wachowskim w roli głównej. Osoby piszące takie komentarze pomału popadają w śmieszność kreując wizerunek spotykających się potajemnie Kaczyńskich (+ Dorn) i sporządzających listy kolejnych wrogów do przymknięcia.

Na szczęście chyba PiS za bardzo się tym nie przejmuje, tylko konsekwentnie zamyka kolejnych bandziorów - również tych w garniturach. A zwykli ludzie też chyba zaczynają zauważać różnicę między tym, co wypisuja gazety, a tym, co dzieje się w rzeczywistości.

Nie zakładam, że jeżeli coś się zaczęło z fanfarami to równie dobrze się skończy. Nie wierzę w plotki; chyba, że zdementowane. Nie mam zaufania do ocen a priori. Zawsze szukam drugiego dna. Uważam, że z boku lepiej widać. Kalkuluję na zimno, staram się dostrzec świat taki, jakim on jest a nie jakim chciałbym go widzieć. Nie daję się ponieść fali, bo zdrowe ryby płyną pod prąd. Nie powtarzam oklepanych banialuk tylko dlatego, że napisano je w gazetach o dużym nakładzie. Jestem dumnym nieprzyjacielem :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka