HGW popadła z nie lada kłopot z oświadczeniem majątkowym męża. Okazuje się, że nie zdążyła złożyć go na czas. Oczywiście jak zawsze w takich sytuacjach znajdują się "usprawiedliwiacze", którzy usiłują upiec na tym ogniu własną pieczeń. Nic w tym dziwnego - polityka. Dziwne jest co innego. Do jakiego stopnia śmieszności posuną się owi wazeliniarze.
W tej sprawie wypowiadali się m.in. M. Borowski, W. Pawlak, J.M. Rokita - oczywiście biorąc w obronę nieczęsną prezydent Warszawy i krytykując zapisy ustawowe. Postanowiłem sprawdzić to na wyrywki biorąc na tapetę Marka Borowskiego, który z pewnością w głosie krytykował na konferencji prasowej sprzeczność i absurdalność zapisów ustaw.
Prześledźmy zatem całą sytuację. Krytykowane zapisy pojawiły się w:
1) Ustawie z dnia 23 listopada 2002 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz o zmianie niektórych innych ustaw
2) Ustawie z dnia 8 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw
Jak więc od razu rzuca się w oczy, to jeszcze poprzednia kadencja.
Dzięki internetowi możemy przeczytać poselski projekt pierwszej ustawy (złożony na ręce marszałka... Borowskiego) oraz dokładnie prześledzić jej proces legislacyjny. Można też (o zgrozo!) doskonale przypomnieć politykom jak podczas uchwalania tych ustaw głosowali!
Panie Borowski, jeśli Pan nie pamięta, to tutaj można sprawdzić, że w przypadku pierwszej ustawy był Pan jak najbardziej ZA. Nie inaczej było w przypadku drugiego głosowania w 2005 roku. Wtedy jakoś nikomu nie przeszkadzały sprzeczności.
Najbardziej interesujące jest to, że żaden dziennikarz podczas tej żenującej konferencji prasowej nie zadał krytykantom tego magicznego pytania: "A jak Państwo głosowali?" - a szkoda.
PS. Dociekliwości dziennikarzy pozostawiam sprawdzenie, jak głosowali pozostali politycy krytykujący owe sprzeczne zapisy ustaw. Podane linki znacznie ułatwią pracę.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)